Czyli jak jeździć nowym Mercedesem nie płacąc za niego ani złotówki 🙂

Dzisiaj dostałem od Tomka link do artykułu (dzięki Tomku!) https://www.pb.pl/boris-becker-bankrutem-864715 mówiący o tym, że słynny i utalentowany niemiecki tenisista Boris Becker został bankrutem. Boris Becker najlepsze lata swojej kariery przeżył w przełomie lat 80 i 90 ubiegłego stulecia. Wielu z Was pewnie nie było nawet na świecie 😉  Chociaż nigdy nie byłem zapalonym fanem tenisa jego nazwisko mocno utrwaliło się w mojej pamięci.

Z artykułu wynika, że zarobił on podczas swojej kariery 25 mln USD czyli około 100 mln złotych! Zobacz co można kupić za 100 000 000 zł !!!

A teraz brytyjski sąd ogłosił, że jest bankrutem czyli uznał iż ten wyśmienity, były tenisista nie jest w stanie spłacić swoich zobowiązań!

Dlaczego tak się dzieje, że osoby które zarabiają dużo, albo nawet bardzo dużo, mają kłopoty finansowe? Dlaczego nie potrafią utrzymać swojej fortuny?

Nie wiem dlaczego Boris Becker wpadł w tarapaty finansowe, bo nie śledziłem jego życia, ale prawdopodobnie zdarzyło się to samo co u innych zamożnych osób czyli zaczął wydawać swój majątek na kolejne pasywa, zamiast zadbać o swoje aktywa.

Niestety dotyczy to wielu z nas. Co zrobić aby się przed tym uchronić? Trzeba zmienić swoje podejście do wydawania pieniędzy.

Najważniejsza zasada to taka, aby swoje pasywa (czyli rzeczy/przedmioty, które wyciągają nam pieniądze z kieszeni) kupować za zbudowane przez nas aktywa (czyli rzeczy, przedmioty, które wkładają nam pieniądze do kieszeni).

Aktywa, pasywa o co w zasadzie w tym chodzi?

Zobacz na przykładzie:

Chcesz kupić samochód o wartości 50 000 zł. Samochód o ile nie jest Ci niezbędny w Twojej pracy zarobkowej (i nie mam tu na myśli Twojej wygody tzn. że łatwiej jest Ci dojeżdżać do pracy samochodem niż środkami komunikacji miejskiej) będzie zawsze Twoim pasywem. Oznacza to, że musisz co miesiąc wydawać na niego swoje ciężko zarobione pieniądze. Obojętnie czy nim jeździsz czy akurat stoi zaparkowany na parkingu cały czas za niego płacisz. Zapytasz: Jak to płacę za samochód jak nim nie jeżdżę? Przecież to jest absurd! Zobacz – nawet gdy nie jeździsz w danym dniu swoim samochodem i tak musisz płacić za niego ubezpieczenie OC (często również AC), ponosić opłatę za parking,garażowanie itp. a jeżeli kupiłeś go na kredyt to również ratę kredytową. A dodatkowo każdego dnia samochód traci na wartości.

Co możesz zrobić aby kupić samochód o wartości 50 000 zł?

Sposób nr 1. Możesz przez jakiś czas oszczędzać pieniądze ze swojej wypłaty (odkładając co miesiąc 1 000 zł już po 50 miesiącach będziesz mógł kupić to auto!) – jest to opcja dla osób które lubią i umieją oszczędzać.

Sposób nr 2. Możesz wziąć kredyt na jego zakup – rata kredytowa przy kredycie na 60 miesięcy wyniesie około 1 000 zł – czyli jeżeli nie potrafisz oszczędzać to w sumie będziesz pracował na takie auto aż o 10 miesięcy dłużej niż osoba która potrafi oszczędzać

Co to oznacza? Jedna i druga opcja zakłada, że na zabawkę będziesz musiał ciężko pracować. Czy brałeś kiedyś kredyt na samochód lub oszczędzałeś na jego zakup?

Dlaczego tak robimy? Bo tak jesteśmy uczeni postępować od najmłodszych lat!

Ale czy to są jedyne możliwości jakie mamy? Czy naprawdę na każde nasze pasywo mamy ciężko pracować? Czy naprawdę tak mało cenimy swoje zdrowie i życie? Czy nie ma ciekawszych rzeczy do robienia niż praca??

Zobacz co można zrobić:

Zamiast kupować pasywo, w naszym przykładzie samochód, za pieniądze które zarabiasz z pracy zawodowej, możesz stworzyć aktywo, które kupi Ci ten wymarzony samochód! Jak to zrobić? Naprawdę jest to dość prosty zabieg.

Wystarczy, że zainwestujesz swoje pieniądze (jeżeli lubisz oszczędzać 😉 ), lub pieniądze innych ludzi (jeżeli jesteś raczej z tych osób które nie przepadają za oszczędzaniem 😉 ) w aktywo, które będzie przynosiło Ci ok. 1 000 zł miesięcznie dochodu (jak to możesz zrobić przeczytasz w tym wpisie Dlaczego nie warto kupować mieszkania dla siebie? ). I ten 1 000 zł miesięcznie kupi Tobie samochód. Czyli albo będzie spłacał Twój kredyt/leasing zaciągnięty na ten samochód albo będzie oszczędzał na jego zakup.

Zobacz co się dzieje dalej. Jeżeli stworzysz sobie takie aktywo, które co miesiąc daje Ci dodatkowe 1 000 zł to po 4 latach (w przypadku oszczędzania) lub po 5 latach (gdy kupisz samochód na kredyt) możesz zmienić samochód na kolejny za który nie zapłacisz już ani złotówki!  Czyli aktywo tworzysz jeden raz a płaci za Twoje zachcianki do końca życia!

Ale zobacz co możesz jeszcze zrobić:

Jeżeli stworzysz aktywo, które daje Ci 1 000 zł miesięcznie a za te pieniądze stworzysz kolejne aktywo, które znowu będzie dawało Ci kolejny 1 000 zł miesięcznie to samochód z przykładu powyżej możesz zmieniać już co 2 lata! I co najważniejsze znowu nic Cię to nie kosztuje!

Ok. A co jeżeli z drugiego aktywa nie kupisz samochodu tylko stworzysz kolejne aktywo? Kolejne aktywo, które znowu daje Ci co miesiąc 1 000 zł GRATISOWEJ gotówki do Twojej kieszeni? Oznacza to, że co miesiąc masz już 3 000 zł dodatkowych pieniędzy na które zapracowałeś tylko raz (tworząc pierwsze aktywo)!

Zobacz co się teraz dzieje. Masz co miesiąc 3 000 zł żywej gotówki, obojętnie czy pracujesz, czy nie pracujesz Twoje aktywo zapewnia Ci co miesiąc STAŁY dopływ pieniędzy. I w tym momencie samochód z przykładu wyżej możesz wymieniać co  16 miesięcy!

A teraz uważaj! Czy wiesz jaki możesz mieć samochód za 3 000 zł/miesięcznie?

Co powiesz na nowe Audi A6,A7, Mercedesa CLA,GLC,SLC prawie każdy model Volkswagena i wiele innych. Zobacz co się dzieje – nagle stać Cię na nowe auto, za które nie płacisz ani złotówki! Co Ty na to? I do tego co 3 lata wymieniasz na nowy model!

Zobacz poniżej, jest to zrzut ekranu ze strony Audi. Za 2295 zł netto czyli 2822,85 zł brutto/miesięcznie możesz jeździć Audi A7!

Czy wiesz, że na takim banalnym przykładzie zakupu samochodu właśnie poznałeś metodę jak skutecznie budować swój majątek?

Wystarczy stosować się do jednej prostej zasady:

Jeżeli chcesz kupić jakieś pasywo, to zawsze najpierw zbuduj  AKTYWO, które kupi Ci to co sobie wymarzyłeś! Nigdy nie wydawaj swoich pieniędzy na pasywa!

 

Aktywo budujesz tylko raz a pracuje na Ciebie i Twoje zachcianki do końca Twojego życia! A później pracuje na Twoje dzieci, wnuki itd.

W momencie jak zaczniesz stosować się do tej zasady, zobaczysz jak niezwykle szybko zaczniesz budować swój majątek. I co jest bardzo istotne nie ważne z jakiego pułapu finansowego teraz startujesz!

A co najważniejsze będziesz mógł osiągnąć stan „Wolności finansowej”, o której pisałem w tym wpisie Żeglowanie ku wolności finansowej a o dochodach pasywnych (czyli takich jakie zapewniają aktywa) przeczytasz tutaj Co to jest dochód pasywny?.

Wróćmy do początku tego wpisu i zastanówmy się czy Boris Becker musiał zostać bankrutem?

Na pewno nie!

Miał bardzo duży majątek, który odpowiednio zarządzany mógł zapewnić wygodne życie jemu, jego dzieciom i wielu kolejnym pokoleniom. Czego zabrakło? Wytrwałości czy odpowiedniej świadomości?

Dlatego pamiętaj! Jeżeli nie chcesz skończyć jak wielu znanych sportowców, piosenkarzy oraz zwykłych ludzi, którzy ledwo wiążą koniec z końcem (nawet gdy zarabiają bardzo dużo pieniędzy) zacznij dbać o swoje aktywa!

A czy Ty już budujesz swoje aktywa? Udostępnij ten post na FB niech Twoi znajomi też mają szansę jeździć nowym Mercedesem.

Michał

Michał

Z nieruchomościami jestem związany praktycznie od zawsze 🙂 Bardzo lubię tworzyć nowe firmy oraz zmieniać krajobraz naszego pięknego kraju poprzez nadawanie nowego życia starym, zniszczonym budynkom. Miałem to szczęście, że nie pracowałem nigdy na etacie, całe moje życie zawodowe "pracowałem na swoim". Aktualnie jestem udziałowcem kilku spółek, które zajmują się nieruchomościami.

Powiązane wpisy

komentarzy 16Moja opinia

  • Widze praktyka zgodna z wytycznymi Roberta Kiyosaki:)
    Warto dzieciom wpajac wlasciwe podejscie do pieniedzy np dzieki super ksiazce „Finansowe Wiersze Twoje Kroki Pierwsze” (FB).

    • Piotrze, oczywiście jeżeli mamy sięgnąć po definicję encyklopedyczną to masz rację 😉 Natomiast w tym artykule pasywa mają być tym co nas ciągnie w dół a aktywa tym co pozwala nam mniej pracować. I dokładnie tak też nazywam je w codziennym życiu 🙂
      A może masz jakiś pomysł jak inaczej nazwać te moje pasywa?

      • Na innych stronach opisują to znacznie lepiej:
        – Aktywa przynoszące strumień dodatni
        – Aktywa przynoszące strumień ujemny

        Szczerze mówiąc to nie wiem czy błąd popełnia Kiyosaki czy tłumacz. 🙂 Uważam jednak, że pojęć trzeba używać w sposób właściwy, bo w pewnym momencie definicji nam zabraknie. Bo gdzie przy podziale Kiyosakiego wpisać kredyt?

  • Kiyosaki stosowany 🙂 I bardzo dobrze Panie Michale.
    Tłumaczyć ile wlezie 🙂

    Ja bym tylko leasingu nie promował. Drogo 🙂

    • funboy,
      absolutnie nie promuję ani leasingu, ani kredytu. Każdy wybierze dla siebie odpowiednią opcję. Chociaż muszę przyznać, że ja korzystam z leasingu i dla mnie jest bardziej opłacalny niż kredyt czy zakup gotówkowy.

  • ja mam takie pytanie
    przyjawszy, ze skad mam pieniadze na pierwsza inwestycje, ktora bedzie mi przynosic dochod 1000 zl, to skad bede mial pieniadze na kolejna I kolejna, ktoe beda mi odpowiednio przynosic ten dochod 1000+1000?
    I drugie, to niby z czego mam zyc w miedzyczasie, kiedy bede sobie ten 1000 czy te 3000 odkladal na ten samochod?
    bo tak
    1. jestem bogaty I mam kase, wiec kupuje sobie nieruchomosc I ona mi generuje 1000 zl, ale skoro jestem bogaty to czemu od razu nie mam kpic 3 badz 10 nieruchomosci?
    2. jestem bogaty, to skads jestem bogaty, zatem po co mam inwestowac w nieruchomosc, ktora da mi 1000zl miesiecznie, skoro najwyrazniej mam jakies lepsze zrodlo dochodu, bo w koncu stac mnie na takie inwestycje?
    3. nie jestem bogaty, pracuje jak normalny, bialy czlowiek, uskladalem troche kasy I mam ta kupke na samochod za 50k, ale kupie sobie nieruchomosc (za 50k to raczej slabo, zeby 1000 na niej zarabiac) I bede mial z niej 1000, to niby kiedy bede mial kolejna kase na kolejna nieruchomosc?

    nie twierdze, ze autor nie zna sie na rzeczy, bo pewnie sie zna, skoro inwestuje I z powodzeniem, ale osobiscie nie znam nikogo, kto znalazl sposob by sie dorobic I dzieli sie nim charytatywnie z innymi, zamiast dalej zarabiac samemu.

    • Właśnie czytam to co napisałeś i daje mi to dużo do myślenia…

      Jeżdżąc po świecie zauważyłem, że w wielu krajach gdzie nie było II wojny światowej, I wojny światowej, rozbiorów, komunizmu etc., ludzie mieli czas żeby zgromadzić wiedzę (przekazywaną z pokolenia na pokolenie) i majątek pozwalający na uzyskiwanie dochodów pasywnych. Jednak przede wszystkim chodzi o odpowiedni sposób myślenia. W Polsce żadna szkoła Cię tego nie nauczy. Chcemy propagować na blogu działania, które umożliwią uzyskanie niezależności finansowej tym którzy chcą czegoś więcej od życia.

      • Ja widzę to tak:

        – trzeba pracować na 2 etaty (nie ma lekko)
        – trzeba żyć poniżej możliwości (nie nakręcać tzw inflacji stylu życia)
        – trzeba szukać okazji (to jest ciężka praca)

        A potem magia procentu składanego pomoże. Jeżeli ktoś jest w stanie odłożyć 50 tys to już jest naprawdę dobry początek. Dobrze szukając pod Warszawą możesz za to kupić 5 murowanych garaży w słabym stanie. Dołożysz do tego swoją ciężką pracę i będziesz miał 5 garaży do wynajęcia po ok 200zł miesięcznie. Od tego oczywiście należy odjąć podatek i opłaty do spółdzielni / wspólnoty.

        Ale to tylko przykład więc umówmy się, że pierwszy 1000 miesięcznie już mamy 🙂

        Kiedyś w książce „Sekrety amerykańskich milionerów” przeczytałem fajny fragment, który myślę warto tutaj przytoczyć aby odnieść się do pytania nr 2. Tam był przykład bodajże ładnych, szczupłych dziewczyn biegających po parku. Po co one biegają skoro są szczupłe? Ano jest dokładnie odwrotnie. Są szczupłe bo biegają. Identycznie z bogatym. Po co ma oszczędzać skoro jest bogaty? Odwrotnie. Jest bogaty bo rozsądnie zarządza swoimi pieniędzmi.

      • nie no, spoko, takich krajow, gdzie nie bylo II WS jest malo, jesli mowimy o krajach rozwinietych,. Tych, w ktorych nie bylo I WS jet wiecej. Zgoda, z czasem mozna zgromadzic majatek, ktory pozwoli na inwestycje. Ale mam wrazenie, ze tekst ma dotyczyc ludzi, ktorzy chca zaczac „przygode” z inwestowaniem I zarabianiem, a nie osob, ktore odziedziczyly jakis majatek.
        stad moje pytania, w jaki sposob zgromadzic poczatkowy capital?
        troche mi to przypomina wyklady dla „naiwnych” organizowane przez biznesmenow pt.: Od nędzy do piniędzy, czyli nie mialem NIC dzis jestem milionerem.
        sluchalem paru takich. po 1 NIKT w zadnym z nich nie wyjasnil krok po kroku jak zarobil. zawsze golniki w stylu: mnie sie udalo, czemu Tobie ma sie nie udac? wszyscy jestesmy tacy sami, wcale sie od Was nie roznie, Wy tez mozecie zarabiac…..I tak przez 3h.
        po 2 gdzies tam, jak ktos dobrze sluchal, mozna bylo uslyszec, jakby wyszeptana informacje, ze to niby NIC, ktore mial biznesmen na poczatku, to byl jakis million od ojca, czy czy niewielki (kolo miliona) spadek, czy jakas okazja, ktora ktos wspanialomyslnie oddal po znajomosci czy rodzinnie, czy np jak Parker Shnabel, ktory zaczynal w kopalni dziadka, zeby po 3 latach wydobywac 3mln $ w zlocie.

        dlatego mnie ciekawi, jak czlowiek pracujacy na etacie, ktory, powiedzmy, zarabia juz na tyle, ze ma zdolnosc kredytowa na 45 czy 50 metrowe mieszkanie, moze zaczac zarabiac w opisany sposob?
        bo o ile dostanie kredyt, kupi to mieszkanie, wynajmie I bedzie czerpal zysk, to:
        1. musi nadal gdzies mieszkac, moze z rodzicami, ale watpie, by mogl sie nic nie dokladac do kosztow
        2. z czynszu oplaca kredyt, a jak wiemy, w takij sytuacji raczej 1000 mu nie zostanie z 50mkw
        3,. nawet jesli bedzie mial ten 1000, to ile czasu zajmie mu uskladanie kolejnej kwoty na pokrycie wkladu wlasnego, zeby wziac kolejny kredyt na kolejne mieszkanie?

        • Ja zaczynałem od zera. Zacząłem od pracy na etacie, równolegle po godzinach rozwijałem swój biznes. Pracowałem często po kilkanaście godzin na dobę. I tak przez kilka lat. Obecnie już nie pracuję na etacie tylko prowadzę biznes. Czy było warto? Oczywiście.

  • @Michał Jeden: czy inwestując samodzielnie w nieruchomości wspierasz/wspierałeś się kredytem? Czy kupowałeś za gotówkę? Spotkałem się z opinią, że inwestowanie z kredytem jest bardzo ryzykowne. Dwa: jak to jest ze znalezieniem „idealnej” nieruchomości? Czy opłaca się jedynie kupić wtedy gdy jest bardzo poniżej ceny rynkowej (w jakiś super totalnie złym stanie – i poddać remontowi), czy ma sens rownież kupno w normalnej, średniej (lub lekko poniżej)?
    Pozdrawiam!

  • Wszystko fajnie ale, samochód mi jest potrzebny do pracy teraz! A nie za 3 lata… teraz muszę dojechać do pracy 25 km w miejsce gdzie PKS dojeżdżają 2 razy dziennie o godzinach które nie porywają się z godzinami mojej pracy.

  • Każde pieniądze da się wydać niezależnie czy to jest 1500zł czy 150 000zł. Ważne, żeby pieniądze pracowały. Gdyby połowę tych pieniędzy odłożył na lokatę to zaczęłyby same na siebie zarabiać. Niestety trzeba myśleć w przód.

  • Zawsze można kupić samochód na leasing na firmę, który ta de facto pomniejsza nasze podatki i jest kosztem, pośrednio dzięki niemu zarabiamy również jeżdżąc do klientów. Za 50 tys zł to chyba jakiś używany samochód kupimy i w dodatku nie wiemy jak długo pojeździ bez napraw.

Moja opinia

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Udowodnij, że nie jesteś robotem. Naprawdę mamy już dość spamu.