Jak zacząć inwestować w nieruchomości i czy można zarabiać na nich całkowicie pasywnie? – ROZSĄDNI BRACIA – BLOG o inwestowaniu w nieruchomości

Gdy zaczynałem z Michałem niemal 20 lat temu budowę przysłowiowego bliźniaka na sprzedaż to nie była to dla nas żadna inwestycja w nieruchomości, ale po prostu budowanie domu w celu późniejszej odsprzedaży z zyskiem. Nie mieliśmy wtedy w ogóle pomysłów na zatrzymywanie sobie nieruchomości aby je wynajmować. Ba! Wydawało się to nam zupełnie pozbawione sensu: ponoszenie dużych kosztów na zakup/wybudowanie nieruchomości tylko po to aby ją później wynająć za np. kilkaset złotych? Bez sensu!

Też tak myślisz? 

Tak? Naprawdę? 

No to ten wpis jest dla Ciebie jak znalazł 🙂 

Wynajmowaniem mieszkań zainteresowałem się dopiero w okolicach 2011 roku, zaraz po tym jak Michał „wyszedł” ze szpitala po nieudanym zabiegu chirurgicznym. Cudzysłów przy „wyszedł” jest jak najbardziej na miejscu, ponieważ Michał właściwie wyjechał ze szpitala na wózku inwalidzkim pomimo tego, że udał się na zabieg jako w pełni sprawny, tryskający energią 32-latek. Wtedy przyszedł czas na różnego rodzaju refleksje. Szczególnie nieoptymistyczne były te związane z hipotetyczną sytuacją „nie wyjścia” Michała ze szpitala w ogóle. Jaką perspektywę utrzymania miałaby jego rodzina, jego małe wtedy dzieci? Dodatkowo Michał prowadził wtedy działalności w formie JDG, podobnie zresztą jak ja sam. W przypadku gdyby Michała zabrakło z pewnością oznaczałoby to także m.in. wypowiedzenie kredytów firmowych przez banki; w kłopoty popadliby także klienci z którymi podpisał on umowy na sprzedaż mieszkań i domów i którzy dokonali już wpłat bądź uruchomili kredyty w swoich bankach. 

Wspólnie, wraz z Michałem i Piotrem – moim drugim, dużo młodszym, bratem, który w tym okresie był już także aktywnym deweloperem, doszliśmy wtedy do dwóch wniosków: 1/ potrzebne są nam dochody pasywne, które będą pojawiały się „same” na naszych kontach w regularnych odstępach czasu oraz 2/ JDG nie jest odpowiednie do prowadzenia biznesu – a po przemyśleniu wszystkich opcji, które przyszły nam do głowy w oparciu o nasze doświadczenia stwierdziliśmy, że JDG powinna być właściwie zakazana, ponieważ w sumie nie ma prawie żadnych zalet, a ma mnóstwo bardzo poważnych wad. To jest temat, który poruszaliśmy już wiele razy na różnych forach. 

Jeśli interesuje Cię ten temat to zapoznaj się z tymi materiałami:

wpisem Michała
Spółka z o.o. czy jednoosobowa działalność gospodarcza?

gdzie pokazuje on, że prowadzenie spółki nie jest wcale takie trudne

zapisem naszej rozmowy o ryzykach działania w ramach JDG:
RB001: Forma prowadzenia działalności – ryzyka i możliwości

A jeśli wolisz obejrzeć film gdzie Michał w prostu sposób i na luzie pokazuje wszystko co możesz zyskać zmieniając swoje wysłużone JDG na spółkę to kliknij i obejrzyj ten film:

I tutaj właśnie pojawiło się inwestowanie w nieruchomości – tak jak je postrzegam dziś. Tak! Doceniłem to czym gardziłem kilkanaście lat wcześniej – nieruchomości dają się wynajmować i dają bardzo przewidywalne, regularne dochody! Wow! To było to czego szukaliśmy. Regularność dochodów była mega istotnym kryterium. Pytanie jak to zadziała w praniu? Czy rzeczywiście będziemy mogli uzyskiwać te dochody bez własnej pracy?

Wyobraź sobie jak poczuliśmy się gdy uruchomiliśmy swoje dochody pasywne! Od samego początku było to fantastyczne uczucie! Później, wraz z rosnącym pakietem mieszkań na wynajem, było tylko lepiej. Zresztą zobacz sam jak Michał opisuje wolność finansową w tym wpisie z 2017 roku:
Żeglowanie ku wolności finansowej

Zupełnie nieprzypadkowo w 2017 roku rozpoczęliśmy pisanie naszego bloga – znaleźliśmy po prostu na to czas 😉

Czy dochody z wynajmowania nieruchomości mogą być pasywne?

Wielu pseudoekspertów, drobnych inwestorów, a może nawet wcale nie takich znowu drobnych inwestorów, ale ludzi, którzy nie umieją spojrzeć szerzej – poza krąg swoich własnych, negatywnych doświadczeń, powie Ci, że uzyskanie dochodów całkowicie pasywnych jest niemożliwe. W wielu sytuacjach inwestycyjnych stała opieka jedynego eksperta, jakim jest właściciel nieruchomości może się wydawać niezbędna – szczególnie właścicielowi tej nieruchomości właśnie. Dla mnie na szczęście nie jest to już ograniczeniem, bo wiem, że wiele rzeczy może zrobić tak samo dobrze jak ja – ktoś inny.  Oczywiście z jednej strony chodzi o pozbycie się problemu związanego z własnymi złymi nawykami – symptom Zosi-Samosi, ale z drugiej strony także zaakceptowanie faktu, że za obsługę swoich nieruchomości trzeba zapłacić. Nawet jeśli będzie to zapłata dla firmy, którą sam założysz w celu zarządzania najmem – tak jak to jest w naszym przypadku. Jeśli czytasz naszego bloga to pewnie zetknąłeś się już z nazwą Zielony Żółwik. I tak: to jest właśnie marka firmy, która zajmuje się zarządzaniem wynajem mieszkań, którą stworzyliśmy. Pierwotnie założona do obsługi naszych mieszkań obecnie zarządza także mieszkaniami należącymi do innych ludzi czy też firm. Niektórzy z nich oddali ZŻ po kilkanaście, a niektórzy nawet po kilkadziesiąt mieszkań. 

Jak myślisz: dlaczego ktoś jest skłonny oddać komuś zarządzanie najmem własnego mieszkania czy pakietu mieszkań zamiast robić to samodzielnie i zaoszczędzić mnóstwo pieniędzy? 

Odpowiedź jest prosta: ten ktoś pragnie, podobnie jak my cieszyć się maksymalnie pasywnym dochodem z wynajmu zamiast zajmować się nim na codzień. Jeśli teraz pomyślałeś sobie: „Aha: bez przesady. A co tu jest do zajmowania się? Przecież mieszkanie samo się wynajmuje.” albo „Aha: Robert jedzie tutaj z ostrą reklamą Zielonego Żółwika” to od razu wyjaśniam:

  1.  sam na początku zajmowałem się zarządzaniem wynajmem swoich mieszkań i jednego czego się nauczyłem to tego, że jeśli myślisz, że mieszkanie będzie się samo zarządzało to po prostu prosisz się o kłopoty. I z pewnością nie będziesz musiał długo czekać aby obudzić się z mniejszym lub większym problemem. Relację z najemcą musisz kształtować w odpowiedni sposób: z jednej strony szanując najemcę jako swojego kontrahenta biznesowego musisz przedstawić mu jasne zasady na jakich chcesz przekazać mieszkanie do wynajmu, ale z drugiej strony musisz być 100-procentowo konsekwentny oraz musisz szybko reagować na wszelkie sytuacje tego wymagające: od braku wpłaty czynszu (kontakt z najemcą, wyjaśnienie sytuacji, itp) aż po ewentualne awarie w mieszkaniu czy w budynku czy też inne zupełnie nieprzewidywalne kwestie. Odkładanie spraw w każdej z przywołanych przeze mnie sytuacji skończy się z pewnością nieprzyjemnościami lub po prostu kosztami, które będziesz musiał ponieść w końcowym rozrachunku.
  2. moim celem nie jest reklamowanie w tym wpisie ZŻ, ale pokazanie w jaki sposób my zapracowaliśmy i zorganizowaliśmy sobie dochody pasywne – więc traktuj to raczej zupełnie informacyjnie. Czytasz naszego bloga? No to chcę abyś wiedział czym się zajmujemy. Pragnę Ci także pokazać, że mamy wiele doświadczeń jeśli chodzi o inwestowanie w nieruchomości. A te doświadczenia pojawiały się wraz z potrzebami rozwoju naszych pomysłów na uzyskiwanie coraz większych dochodów pasywnych. Dodatkowo obecnie w całej Polsce jest mnóstwo firm zajmujących się takimi usługami – sam zresztą także korzystam z usług jednej z nich w przypadku nieruchomości położonych w dużej odległości od trójmiasta i okolic – a tylko tu działa ZŻ. Wybór jest więc duży – w samym trójmieście znajdziesz co najmniej kilkanaście firm o których wiem, a co najmniej kilka z nich jest bardzo sensownych.

Czy powierzenie zarządzania wynajmem swoich mieszkań specjalistycznej firmie oznacza, że uzyskuję całkowicie pasywny dochód? Czepiając się: na pewno nie – przecież muszę opłacać podatki od nieruchomości, rozliczać miesięczne faktury, itp. Te czynności są jednak typowo administracyjnymi czynnościami, które także mógłbym w całości wyoutsourcować. Nie robię tego jednak, bo lubię mieć właśnie taki stopień bezpośredniej kontroli nad inwestycjami – zresztą faktury też wystawia za mnie ZŻ, więc w zasadzie to wystarczy, że dostarczę je do swojej księgowej 😉 Czy dla Ciebie oznacza to, że mam dochody pasywne czy też nie?

Jeszcze nie zacząłeś budować swoich dochodów pasywnych? Przeczytaj ten wpis Michała:
Jak kupić mieszkanie na wynajem?

i dowiedz się od czego możesz zacząć.

Z drugiej strony jest jeszcze jeden mega istotny aspekt oddanie zarządzania swoimi mieszkaniami. W moim przypadku okazało się, że pomimo tego, że muszę ponosić koszty zarządzania – czyli wynagrodzenie ZŻ – to finalnie więcej pieniędzy trafia na moje konto. Jak to możliwe? Otóż okazuje się, że jeśli ktoś profesjonalnie zajmuje się jedną dziedziną, a nie tak jak ja – z doskoku, to doskonale widzi jak zmieniają się ceny czynszów najmu na rynku i może szybko reagować na te zmiany podnosząc aktualne stawki gdy jest to możliwe, lub obniżać je, w sytuacji gdy jest to konieczne dla uniknięcia okresu pustostanów. Drugi aspekt to to, że jako właściciel nie miałem odpowiedniego dystansu i wychodzi na to, że chcąc aby moje mieszkania jak najszybciej zaczęły pracować czy też aby jak najkrócej stały puste – oferowałem je po prostu zbyt tanio. Z kolei pracownik ZŻ, który ustala ceny ofertowe nie ma tego “dodatkowego obciążenia” i w praktyce ustala te ceny na wyższym poziomie (nadal rynkowym) niż ja to robiłem. Reasumując: w moim przypadku, gdy oddałem zarządzanie mieszkaniami firmie to uzyskałem dwie rzeczy: spokojną głowę oraz większe pieniądze. Dodatkowo nie muszę główkować co zrobić w takiej sytuacji gdy najemca dawał mi znać, że właśnie się wyprowadza, a ja przebywałem akurat w zupełnie innym miejscu świata. Kończyło się to tak, że mieszkanie stało nie odebrane od najemcy i nie wynajęte ponownie – a więc oznaczało to konkretne straty. Nic więc dziwnego, że przy każdej kolejnej nieruchomości mieszkalnej w ogóle nie zakładam, że będę samodzielnie zarządzał jej wynajmem.

Jak można uzyskać dochody jeszcze bardziej pasywne z inwestowania w nieruchomości? 

Kolejnym krokiem w naszym rozwoju jeśli chodzi o kreowanie dochodów pasywnych było zakładanie spółek rentierskich, czyli takich, których zadaniem jest zakup i późniejsze wynajmowanie nieruchomości. Taka spółka działa dla swojego właściciela w taki sposób, że wypłaca regularnie dywidendy, które z kolei są bardzo proste do rozliczenia podatkowego. Już bardziej pasywnego dochodu chyba raczej nie można uzyskać?

Jak działa spółka rentierska wypłacająca zyski z wynajmu nieruchomości?

Nasze spółki rentierskie działają jako spółki z ograniczoną odpowiedzialnością – przynajmniej tak jest do tej pory. Obecnie jest to najwygodniejsza dla nas forma. Z jednej strony jest bardzo prosta do założenia a z drugiej – tanio się ją prowadzi, łatwo zarządza oraz dość proste jest zorganizowanie finansowania dla inwestycji prowadzonych w tej formie.

Jeśli chcesz założyć spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością i chcesz to zrobić on-line przez system S24 to polecam Ci zakup tego filmu: SKLEP – Jak założyć spółkę z o.o. przez S24? Instrukcja krok po kroku gdzie Michał pokazuje szczegółowo jak zakłada jedną z naszych spółek rentierskich a jeśli masz już spółkę lub zastanawiasz się nad jej założeniem to tutaj możesz zakupić komplet przykładowych uchwał potrzebnych do jej prowadzenia:  SKLEP – Uchwały dla spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

Inwestycje rentierskie, które prowadzimy mogą działać na dwa sposoby: w wariancie 1/ nieruchomość kupowana jest za gotówkę lub też 2/ nieruchomość kupowana jest przy użyciu finansowania bankowego.

Ze względu na to, że od paru dobrych lat w Polsce pieniądze pożyczane z banku są bardzo tanie to staramy się używać finansowania bankowego i aktualnie tylko jakieś naprawdę małe inwestycje rentierskie działają u nas w finansowaniu gotówkowym – np. pojedyncze mieszkania. Zaletą inwestycji kupionych za gotówkę jest fakt, że w razie potrzeby ich zbycia – co jest zwykle stosunkowo proste ze względu na ich charakter – możemy szybko pozyskać pieniądze potrzebne na inne inwestycje, no i wolny kapitał jest zabezpieczony nieruchomością przed utratą swojej wartości a dodatkowo pojawia się czynsz najmu. Wadą takich inwestycji gotówkowych jest to, że stopa zwrotu z naszego kapitału jest dość mizerna. Ale coś za coś.

W każdym razie – wracając do spółki rentierskiej – zakupuje ona nieruchomość po czym ją wynajmuje. Od zysku uzyskanego w ten sposób spółka płaci podatek CIT – jeśli jest to mała spółka to wtedy podatek jest w rewelacyjnie niskiej wysokości – stawka to jedyne 9%! Dodatkowo w przypadku wypłaty dywidendy wspólnikom od jej wartości uiszczany jest podatek od zysków kapitałowych w wysokości 19%.

Jeśli jeszcze nie prowadzisz spółki z o.o. to może ten film Cię do tego przekona 😉 Sam też długo się przed nią wzbraniałem, no i księgowa mi ją odradzała 😀 A tutaj Michał opowiada co innego (sensownego) możesz zrobić ze składkami, które przeznaczasz co miesiąc na opłacenie ZUSu.

Czyli od 100 zł zysku, który pojawi się w spółce spółka płaci od razu 9 zł podatku CIT – zostaje 91 złotych. Wypłacając tą kwotę wspólnikom podatek od dywidendy wynosi 19% z 91 złotych co daje 17,29 zł podatku i 73,71 zł opodatkowanego zysku dla wspólnika. Efektywnie płaci się więc 26,29% podatku inwestując w ten sposób. Więc jaki w tym jest sens? – mógłbyś zapytać biorąc pod uwagę, że samodzielnie wynajmując mieszkanie płacisz jedynie 8,5% podatku od przychodu.

Korzyści jest kilka. Po pierwsze taka spółka korzysta z finansowania bankowego stosując dźwignię finansową i ten kredyt nie obciąża naszych osobistych zdolności kredytowych – co w sumie nie jest aż takie mega istotne. Ważniejsze jest to, że możemy założyć kolejną spółkę, która także może się finansować w banku kupując następną nieruchomość i nie ma żadnego negatywnego znaczenia fakt, że mamy już inną spółkę, która ma tego rodzaju kredyt. Ba! Wręcz przeciwnie: jest to jedynie zaleta, bo możemy pokazać, że nie jest to nasz debiut przy takiej inwestycji – mamy już doświadczenie oraz możemy pokazać szczegółowe wyniki finansowe obecnej, działającej już inwestycji.

Jeśli interesuje Cię inwestowanie w ramach spółki rentierskiej to przeczytaj ten mój wpis 38% rocznego zwrotu z zainwestowanego kapitału z grupowej inwestycji w wynajem mieszkań gdzie opisuję przykładową inwestycję zrealizowaną w jednej z naszych spółek rentierskich.

Po drugie jest to w pełni pasywny dochód – przynajmniej w moim rozumieniu. Tutaj właściwie nic nie trzeba robić – ani zarządzać najemcami, ani zarządzać firmą. Otrzymuje się zupełnie pasywnie dochód w postaci dywidend, od których podatek opłaci za Ciebie spółka.

Dodatkowo spółka rentierska zanim osiągnie zysk może rozliczyć wszystkie koszty które ponosi. Mogą to być koszty związane z samymi nieruchomościami (np. rozliczenie amortyzacji), jak również są to koszty funkcjonowania spółki.

Inwestycja w ramach spółki rentierskiej, finansowana kredytem zwykle jest większa niż inwestowanie za gotówkę – przynajmniej tak jest w naszym przypadku i może być dużo bardziej optymalnie zaprojektowana pod kątem przepływów finansowych. Budując cały budynek z mieszkaniami na wynajem możesz osiągnąć dużo lepsze wyniki niż przy pojedynczym mieszkaniu.

Jeśli interesuje Cię budowanie całego budynku z przeznaczeniem na wynajem przeczytaj te moje wpisy:

Jak wybudować budynek z mieszkaniami na wynajem?

a także Jak inwestować w budynki na wynajem

Jest także jeszcze jedna zaleta inwestowania jako wspólnik spółki rentierskiej: nie ponosisz ryzyka związanego z działalnością operacyjną prowadzoną przez spółkę. Ten aspekt może wydawać Ci się nic nie znaczący, jednak inwestując w dłuższej perspektywie warto na to także zwracać uwagę. Dodatkowo udziały w spółce mogą podlegać dziedziczeniu, czyli możesz w ten sposób zabezpieczyć np. swoje dzieci. Objęcie udziałów przez innego wspólnika odbywa się zgodnie z zapisami umowy spółki – i jest to prosty proces – niezależnie od tego czy spółka posiada kredyt na zakupione nieruchomości czy też go nie posiada. I nie jest istotna w żadnym razie zdolność kredytowa wspólnika w momencie dziedziczenia.

Dodam, że inwestycja w ramach spółki rentierskiej ma także swoje ograniczenia, z których najistotniejszym jest fakt, że udział w takiej spółce nie jest tak łatwo zbywalny jak np. pojedyncze mieszkanie, które możesz samodzielnie kupić a potem łatwo sprzedać. Ale jak pisałem wcześniej: coś za coś. Jeśli chcesz nic nie robić poza wrzuceniem kapitału i nastawiasz się na całkowicie pasywny dochód, a może dodatkowo Twój kapitał nie byłby wystarczający do zakupu najtańszej nawet kawalerki no to musisz się liczyć z tym, że inwestycja ta jest zupełnie inaczej skonstruowana – ze wszystkimi ograniczeniami oraz dużymi zaletami, o których wspomniałem. Bardzo prawdopodobne jest zresztą, że jeśli dysponujesz małym kapitałem na inwestycję rentierską to nie będziesz w stanie kupić  nieruchomości, która będzie dawała jakąś sensowną rentowność – ponieważ najtańsze mieszkania – czyli kawalerki – są także najdroższe jeśli chodzi o metr kwadratowy, a i finansowanie bankowe zakupów pojedynczych mieszkań ma wiele minusów i ograniczeń.

Więcej o tym napisał Piotr w swoim wpisie:
Inwestorze, nie kupuj mieszkania na wynajem!

Czy są jeszcze jakieś formy inwestycji, które prowadzimy, które można nazwać pasywnymi? Tak, może to być np. udział w inwestycji deweloperskiej jako inwestor pasywny.

Czy inwestycja deweloperska może być pasywna?

Wyobraźmy sobie, że masz jakiś kapitał, który chcesz zainwestować w deweloperkę. I teraz podstawowe pytanie: czy inwestycja deweloperska jest w ogóle inwestowaniem w nieruchomości?  Hmm… budynek, który powstaje na wcześniej kupionej działce to przecież nieruchomość, ale samo inwestowanie deweloperskie to jednak inwestowanie w pewien rodzaj biznesu dużo bardziej wymagającego niż np. wynajem mieszkań. Finalnie taki proces kończy się powstaniem nowych nieruchomości (mieszkań), ale jest to wynik pewnego specyficznego procesu, który wymaga specjalistycznej wiedzy i nie jest tak banalny jak wynajęcie mieszkania. Z pewnością taka inwestycja jest dużo bardziej ryzykowana niż inwestycja w wynajem mieszkania czy w spółkę rentierską.

Po co więc w ogóle inwestować w deweloperkę?

Przede wszystkim po to aby szybciej kumulować kapitał – bo do tego inwestowanie deweloperskie jest idealne. O ile w inwestycjach rentierskich możesz zarobić zwykle od kilku do kilkunastu procent rocznie – w zależności od rodzaju inwestycji – to w inwestycjach deweloperskich potencjalne zyski mogą wynieść od kilku do nawet kilkudziesięciu procent w inwestowaniu pasywnym – w zależności od tego w jaki sposób uczestniczysz w inwestycji oraz jaki jest kształt finansowy danej inwestycji.

Jeśli chciałbyś sam prowadzić inwestycje deweloperskie to polecam Ci ten mój wpis:
Jak zostać deweloperem i zarabiać na budowie mieszkań.

Jeśli chciałbyś wybudować swoje osiedle domów jednorodzinnych to przeczytaj ten wpis:
Jak wybudować swoje pierwsze osiedle domów jednorodzinnych?

To w jaki sposób można inwestować z nami zależy zwykle od kwoty jaką dany Inwestor przeznacza na inwestycję deweloperską. Przy kwotach niewielkich Inwestor nie wchodzi do spółki (ponieważ powodowałoby to niepotrzebny rozrost struktury spółki), ale czerpie zysk opisany w inny formalnie sposób. Z kolei dopiero wchodząc do spółki Inwestor ma możliwość uczestniczenia w podziale zysku na zasadach opisanych w umowie spółki – co umożliwia także uczestniczenie w podziale nadwyżek zysku, które pojawiają się zwykle przy podsumowaniu inwestycji. Skąd te nadwyżki? Otóż stąd, że na początku inwestycji nie przyjmujemy hurraoptymistycznych założeń, co z kolei przekłada się – przy w miarę przewidywalnym przebiegu inwestycji – na pojawienie się lepszego jej wyniku niż początkowo zakładany. Po prostu wolimy zdziwić się w tę stronę niż w drugą 😉

Zobacz jak można zarabiać na nieruchomościach i przeczytaj ten mój wpis:
Jak zarabiać na nieruchomościach – 5 sposobów

Pozostawiam Tobie ocenę tego, czy inwestowanie w działalność deweloperską to inwestowanie w nieruchomości. Dla mnie jest to jednak inwestowanie w pewien rodzaj biznesu, który operuje na towarze, którym są nieruchomości. Bezpieczeństwo i powodzenie takiej inwestycji zależy w dużej mierze od samej konstrukcji konkretnej inwestycji i jej kluczowych parametrów (lokalizacja, segment klienta, wielkość mieszkań i ich “sprzedażowość”, itp) a także od doświadczenia osób zarządzających danym projektem.

A jeśli już działasz jako deweloper i budujesz domy jednorodzinne to przeczytaj ten mój wpis:
Jak wybudować blok wielorodzinny? Przepis w 7 krokach

oraz koniecznie ten wpis:

Budowa budynku wielorodzinnego krok po kroku

gdzie omawiam po kolei powstawanie jednej z naszych inwestycji w Rumi koło Gdyni.

Rozwiązania, które opisałem w dzisiejszym wpisie pozwoliły nam na zbudowanie własnej strategii budowy dochodów pasywnych a także inwestowania w oparciu o nieruchomości. Oczywiście nie jest to metoda zabetonowana i niezmienna, ponieważ cały czas pojawiają się nowe możliwości i nowe metody zaprzęgania nieruchomości do pracy. Z kolei to co się zmienia – a w szczególności prawo – zmusza nas do poszukiwania własnych ścieżek, które będą dla nas najbardziej odpowiednie.

Liczę na to i cały czas się o tym przekonuję, że dochody pasywne oparte o nieruchomości są dobrym zabezpieczeniem zarówno patrząc na codzienne życie, jak i są znakomitym kołem ratunkowym – i to dość łatwo dostępnym dla wielu osób – rozwiązującym wiele problemów w sytuacjach takich jak ta, w której znalazł się kiedyś Michał.

A Ty – co myślisz teraz, po przeczytaniu tego wpisu, o inwestowaniu w nieruchomości?

Czy już to robisz czy też się dopiero przymierzasz do tego? Chyba mogę tak założyć skoro trafiłeś na tę stronę na naszym blogu? 😉

Zobacz także: Poprzedni wpis | Następny wpis
Robert

Robert

Kilkanaście lat temu zacząłem przygodę z inwestycjami deweloperskimi a od 2012 roku zacząłem inwestować w nieruchomości generujące dochody pasywne. Działam głównie w Trójmieście i okolicach - skąd pochodzę. W inwestowaniu w nieruchomości cenię wolność wyborów i niezależność uzyskaną z dochodów pasywnych.

Powiązane wpisy

komentarzy 14Moja opinia

      • “A Ty – co myślisz teraz, po przeczytaniu tego wpisu, o inwestowaniu w nieruchomości?
        Czy już to robisz czy też się dopiero przymierzasz do tego? Chyba mogę tak założyć skoro trafiłeś na tę stronę na naszym blogu? ”

        Przez Waszego bloga, którego obserwuję od jakiegoś czasu w grudniu ruszyłem z budową osiedla domków jednorodzinnych a teraz jeszcze przyjdzie mi budować “COŚ” pod wynajem …….ech :))
        Pozdrawiam

        • Czyli same problemy 😀 A tak na serio: cieszę się, że nasz blog przekłada się na podejmowanie praktycznych inwestycji. Aha, nic tak nie cieszy w nieruchomościach jak dochód pasywny więc… powodzenia Wojciechu!

  • Świetny artykuł. Zastanawiam się czy rozważaliście formę podcastu. Youtube nie jest dla mnie najlepszym źródłem wiedzy, wolałbym słuchać Was np. w aucie czy podczas spacerów.

  • Tak podcast nawet krotki bylby świetny. Wpis dlugi ale płynnie się czyta i wartosciowy, długość to jego wartość a nie minus 😉

    • Dzięki Mariuszu 🙂 Nic nie obiecuję odnośnie podcastu bo nie wiem czy pasowałaby mi ta forma, ale potrafię się rozgadać i nie wiem czy taki hipotetyczny podcast w ogóle miałby szansę być krótkim 🤪

  • Można zarabiać. Ale nie jest to niestety takie proste. Wymaga dobrego wyczucia w rynku. I nie jest to kasa od zaraz . Ale poradnik fajny.

Moja opinia

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.