I wcale nie płaczę :). O licznikach przedpłatowych.

Ułatwiaj sobie życie

Wychodzę z założenia, że rozliczenia z najemcami powinny być jak najbardziej czytelne, proste w obsłudze i jak najmniej absorbujące. Zysk z najmu mieszkań ma przecież stanowić mój dochód pasywny – tak więc im mniej czasu jestem zmuszony mu poświęcać – tym lepiej.

Jedną z rzeczy, których pilnowałem na początku mojej przygody w wynajmem było zużycie prądu przez moich najemców – straszliwie upierdliwe zajęcie. Sprowadzało się to do tego, że należało pilnować aktualnych stanów liczników energii elektrycznej, tak aby rozliczenia następowały w sposób rzeczywisty – a nie prognozowany. Innymi słowy raz w miesiącu udawałem się do budynku, w którym znajdowało się dane mieszkanie i spisywałem stan licznika, a następnie podawałem go na stronie mojego dostawcy prądu, on wystawiał fakturę, którą następnie przekazywałem swojemu najemcy. Koszmar!

Szczególnie, gdy okazało się, że licznik elektryczny mojego kolejnego, świeżo nabytego mieszkania znajduje się wewnątrz. Czyli co? Od teraz miałbym odwiedzać mojego najemcę każdego miesiąca?! Musiało istnieć lepsze rozwiązanie.

Licznik przedpłatowy przyjacielem każdego rentiera

Szafka z licznikami przedpłatowymi zlokalizowana w budynku z mieszkaniami przeznaczonym na wynajem.

Całe szczęście, że przy okazji załatwiania formalności u mojego lokalnego operatora wpadła mi w ręce oferta dotycząca liczników przedpłatowych (ENERGA, dzięki że masz w ofercie coś takiego!). Poprosiłem, aby zakład zamontował taki licznik w moim mieszkaniu. Miałem nieco obaw, ale okazało się, że moje problemy związane z rozliczeniami skończyły się właśnie w tamtej chwili! Moi najemcy przestali płacić mi za prąd, a rozliczają się bezpośrednio z dostawcą prądu. Bardzo polecam.

Jak to działa?

Nieco podobnie do korzystania z telefonu komórkowego na kartę. A więc wygląda to następująco:

  1. Przy rozpoczęciu najmu wydaję najemcy kopię karty doładowującej, z unikalnym numerem licznika
  2. Najemca wchodzi na stronę operatora, gdzie wypełnia prosty formularz i płaci za energię elektyczną. Co ważne! Sam wybiera za jaką kwotę chce ten prąd wykupić.
  3. Po chwili otrzymuje na podany numer telefonu kod doładowujący do licznika
  4. Wpisuje otrzymany kod na klawiaturze licznika. Na wyświetlaczu pojawia się ilość dokupionych kilowatogodzin, które są możliwe do wykorzystania natychmiast.

Rozwiązanie to jest chwalone przez osoby wynajmujące moje mieszkania, ponieważ pozwala im na łatwe kontrolowanie kosztów zużycia elektryczności, elastyczność w płatnościach (niektórzy doładowują częściej, za mniejsze kwoty). Prąd jest opłacany z góry, więc nikt nie jest zaskakiwany wysokimi fakturami.

Zalety

  1. Bezobsługowe dla wynajmującego – wystarczy wydać kopię karty dla Najemcy przy przekazywaniu lokalu
  2. Mamy pewność, że nie powstaną duże zaległości – kiedy stan licznika osiągnie zero, prąd jest automatycznie wyłączany
  3. Najemca może łatwiej kontrolować koszty związane z eksploatacją mieszkania. Sam wybiera częstotliwość oraz kwotę za jaką chce doładowywąć licznik.

Wady

Opłata stała związana z przesyłem prądu jest naliczana na początku miesiąca i odejmowana od pierwszego w danym miesiącu doładowania. Jeżeli więc najemca wykupi prąd na dwa miesiące do przodu, to przy kolejnym doładowania pobrana zostanie opłata stała za dwa kolejne miesiące.

Nie dodawaj sobie pracy

Przy wynajmowaniu mieszkań ważne jest to, aby znajdować rozwiązania, które nie zabierają Twojego czasu, a są przy tym efektywne. Posiadanie licznika przedpłatowego jest właśnie jednym z nich!

Piotrek

Piotrek

Mieszkam i inwestuję na Pomorzu. Jestem założycielem kilku spółek, które działają z sukcesem na rynku nieruchomości. Wśród nich są firmy: posiadające nieruchomości na wynajem, oferujące usługi zarządzania najmem, zrzeszające osoby inwestujące grupowo we flipy, a także taka, która prowadzadzi działalność deweloperską.

Powiązane wpisy

komentarzy 11Moja opinia

  • A co w przypadku, gdy wynajmujemy na pokoje? Zostawić dogadanie się lokatorom?
    Trudno uwierzyć, żeby im to wyszło… 🙂

    • Andrzeju, wierzmy w możliwości najemców :D. Poza tym nic nie działa bardziej motywująco do dogadania się, niż brak światła w mieszkaniu :). A na poważnie – w Zielonym Żółwiku mamy mieszkania, które wynajmujemy na pokoje i gdzie takie rozwiązanie jak najbardziej działa ;).

  • No tak, ale trzeba otworzyć skrzynkę z licznikami, a co jak na klatce jest taka gdzie klucz ma tylko zarządzający wspólnotą za to przez szybkę widać wskazania? Czy można jakoś inaczej doładować niż klawiaturą na liczniku?

    • Przemku, liczniki współpracują z pilotami do telewizorów – przydatne pewnie w takich sytuacjach o których piszesz – jeżeli dostęp do licznika mamy jedynie poprzez szybkę. Oczywiście są pewnie różne liczniki i warto to zweryfikować u swojego dostawcy energii elektrycznej. Cytat z instrukcji obsługi „naszego” licznika:
      „Z licznikiem współpracują wszystkie piloty, które do transmisji
      wykorzystują algorytm kodujący RC-5. Z tego algorytmu korzysta
      większość producentów telewizorów (Philips, Elemis, Unimor,
      Samsung, Daewoo i inne). Z RC-5 korzysta też większość pilotów
      uniwersalnych. Aby wpisać kod do licznika należy postępować
      analogicznie, jak w przypadku korzystania z klawiatury na liczniku,
      czyli klawiszy [ 0 ]…[ 9 ], * i [ # ].”

  • Ja mam jeszcze gorzej bo nie ma szybki. W bloku w którym mam mieszkanie na najem, liczniki wszystkich lokatorów znajdują się w pomieszczeniu technicznym przy hali garażowej (jest tam tez główny wyłącznik na mieszkanie). Klucza lokatorom nie chcą dać bo są tam też skrzynki kablówek i internetu, switche, światłowody itp. Klucz ma zarządca i chyba ktoś z zarządu wspólnoty. Poprosiłem o dorobienie klucza niestety bezskutecznie, powiedziano mi z jak chce stan licznika poznać to zarządca ma dyżur w każdy 1 poniedziałek miesiąca w godz 19-20 😉 Ja mieszkam 30 km od tego mieszkania i jakoś mi nie po drodze dymać tam na 19 zwłaszcza w zimie.

    • Ciężki przypadek :/.
      Może zainstaluj licznik przedpłatowy i daj znać zarządcy, że od teraz, jak zabraknie prądu, to sam będzie musiał przychodzić i wstukiwać podany przez Ciebie kod :). Prawdopodbnie okaże się, że dorobienia klucza nie jest już takim problemem nie do przejścia :).

Moja opinia

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Udowodnij, że nie jesteś robotem. Naprawdę mamy już dość spamu.