Blog - ROZSĄDNI BRACIA - Page 24
Nasze najnowsze filmy:

22 SASANKI zamiast 6 zwykłych domów
Jak to zrobili?

Razem budujemy przyszłość: INWESTYCJA Z ABSOLWENTEM za 70.000.000zł❗️💪

DEWELOPER SZCZERZE O INWESTYCJI! | JAK ZACZĄĆ DEWELOPERKĘ SKUTECZNIE

5 praktycznych tipów przy realizacji projektu deweloperskiego! 💪

Jak szybko budować duże dochody pasywne? Jak zwiększyć swój majątek 20-krotnie?!

Kim jesteśmy?

Michał, Robert i Piotr, czyli Rozsądni Bracia. Jesteśmy deweloperami od 2001 roku, inwestorami oraz przedsiębiorcami. Nasze marki to m.in. RENTON®, - Budynki z mieszkaniami na wynajem, SASANKA® - program franczyzowy budowy osiedli domów jednorodzinnych, PRM® - mieszkania na Pomorzu , Zielony Żółwik® - zarządzanie najmem mieszkań.. Nasze wypowiedzi możesz znaleźć m.in. na FORBES.pl, morizon.pl, Polski Rynek Mieszkaniowy, Stowarzyszenie Mieszkanicznik

Aha, jesteśmy rodzonymi braćmi 🙂 choć może tego na pierwszy rzut oka nie widać 😉

Nasze najnowsze filmy:
Jedyny w Polsce deweloperski program franczyzowy budowy osiedli domów jednorodzinnych więcej
Najlepsze wpisy na naszym blogu:

Inwestorze, pomierzyłeś już żywopłoty na swoim osiedlu?

Bzdurne obowiązki sprawozdawcze powodują, że my przedsiębiorcy pracowicie zapełniamy kolejne papiery rzędami cyferek. Z tych cyferek powstają zestawienia z większymi sumami pokazującymi przede wszystkim ogrom pracy włożony w ich stworzenie. Kto docelowo na tym zyskuje?

Jako inwestor dostałem parę dni temu urzędowe PONAGLENIE z Głównego Urzędu Statystycznego. Okazało się, że w tym roku nie wysłałem do końca marca wymaganego raportu o nazwie: „M-01 Sprawozdanie o zasobach mieszkaniowych w 2016 r.” oraz  „Załącznik do sprawozdania M-01 – zasoby mieszkaniowe, dotyczący zieleni osiedlowej w 2016 r”. Oczywiście w piśmie wskazano, że dalszy brak działań z mojej strony może spowodować karę dla mnie w postaci grzywny.

Ok. Więc zobaczmy co jest ważne dla GUS’u.

Przede wszystkim należy podać liczbę mieszkań, których właścicielem jest dana spółka oraz ich powierzchnię. Z liczbą mieszkań idzie dosyć szybko, ale już ich łączna powierzchnia sprawia pewien problem. Aby zrobić to dokładnie, to trzeba by było przejrzeć akty notarialne zakupu bądź inne dokumenty. Ale, dobra – poradziliśmy sobie z tym – idźmy dalej.

W dalszych polach formularza należy podać ile mieszkań jest spółdzielczych własnościowych, a ile stanowi odrębną własność. To dla inwestora jest także dosyć proste pytanie: każdy z nas stara się przekształcać każdą spółdzielczą własność w odrębną własność, bo tylko taka podlega formalnej, czasami bardzo korzystnej, amortyzacji. Jest też pytanie o liczbę mieszkań spółdzielczych lokatorskich – dobre. 😉 Nie znam w sumie nikogo, kto budowałby swoje przychody pasywne na bazie takich mieszkań, a Ty?

Dalej jest trochę trudniej, zaczyna się CZĘŚĆ B formularza, a tam musimy podać ile mieszkań ma liczniki z podziałem na poszczególne media, należy także policzyć to z podziałem na łączne powierzchnie mieszkań z licznikami i bez liczników, a także na liczbę mieszkańców, którzy mają liczniki i tych co nie mają. Tutaj przy większej liczbie mieszkań zaczyna się już konkretne praca sprawozdawcza. Na pewno jakaś pomocnicza tabelka to minimum.

Ale to jeszcze nic!

Dochodzimy do tabelki opisanej jako „Dział 10. Koszty utrzymania mieszkań i lokali użytkowych”. Mamy tu podać łączne koszty utrzymania posiadanych mieszkań z podziałem na poszczególne media oraz koszty administracyjno-biurowe i remontowe. Czytaj dalej

Inwestorze, nie kupuj mieszkania na wynajem!

Zakup pojedynczego mieszkania, jeśli myślisz o wynajmie długoterminowym, nie jest najlepszym sposobem na uzyskanie pasywnych dochodów.

Kupiłem swoje pierwsze mieszkanie, kiedy kilka lat temu postanowiłem poszukać drogi do uzyskania dochodu pasywnego. W zamierzeniu miało ono zostać wynajęte, a czynsz najmu generować strumień gotówki, którego przepływ nie wymagałby mojego czynnego udziału.

Mieszkanie zaczęło pracować, a ja poczułem euforię związaną z tym, że każdego 5-tego dnia miesiąca otrzymywałem informację SMS-ową z mojego banku o tym, że właśnie doszedł przelew od najemcy. Uczucie było świetne! Szczególnie, kiedy akurat byłem na urlopie :). Postanowiłem więc powiększyć swój portfel nieruchomości i po jakimś czasie miałem ich już kilka!

Wszystko byłoby super, gdyby nie następujące rzeczy:

  • Brak wpływu na szybkość rozliczenia mediów – przy wyprowadzce najemcy w środku okresu grzewczego lub tuż po jego zakończeniu, nie byłem w stanie określić dokładnej wartości zużytego przez niego ciepła. W jednej ze spółdzielni system rozliczeń wyglądał tak, że rozliczenie ciepła z sezonu grzewczego przychodziło dopiero we wrześniu. Nie byłem również w stanie oszacować zużycia na podstawie odczytów „podzielników ciepła”, ponieważ wartość zużytej w danym sezonie grzewczym jednostki jest znana dopiero po rozliczeniu całego budynku. W takim stanie rzeczy w tym czasie moi najemcy mogli zmienić się nawet kilkukrotnie! W przypadku wystąpienia niedopłaty, powodowałoby to duży dyskomfort przy ściąganiu tej należności – zarówno dla mnie jak i dla najemcy, który już dawno zapomniał, że w ogóle użytkował moje mieszkanie!
  • Konieczność prezentacji poszczególnych mieszkań w różnych rejonach miasta – szczególnie uciążliwe było to w momencie, gdy zwalniało się kilka mieszkań „na raz”.
  • Żmudne budowanie portfela nieruchomości – Szukanie okazji, negocjacje z właścicielami, remont – to wszystko zajmowało masę czasu!
  • Finansowanie nieruchomości – jeśli chcesz, aby Twoje pieniądze pracowały w sposób efektywny to wspomagasz się kredytem. Każde mieszkanie to osobny temat do przeprowadzenia w banku. Jeśli nie kupujesz mieszkań w pakiecie – warunki finansowania mogą być gorsze, niż przy zakupie jednego dużego budynku. Oczywiście możesz później refinansować/konsolidować kredyty – ale znów zabiera to czas!

Już wtedy naszła mnie myśl: „A może by tak zainwestować w cały budynek, w którym wszystkie mieszkania byłyby wynajmowane?”. Działałem już wtedy w branży deweloperskiej – Nie był, więc to pomysł „od czapy”. Czytaj dalej

Dlaczego nie warto kupować mieszkania dla siebie?

Jeżeli zamierzasz właśnie kupić mieszkanie i przeznaczyć na jego spłatę kilkadziesiąt lat swojego życia to zastanów się czy warto?

W artykule o dążeniu do wolności finansowej (Żeglowanie ku wolności finansowej) napisałem:

Zamiast kupować  mieszkanie dla siebie i wiązać się kredytem na wiele lat, możesz je wynająć a korzystając ze swojej zdolności kredytowej kupić mieszkanie, które Ty będziesz wynajmował 🙂

Brzmi absurdalnie?

Też tak kiedyś myślałem. Ale gdybym teraz miał możliwość cofnięcia się w czasie to właśnie tak bym zrobił 😉 Dlaczego? to już temat na oddzielny wpis.

i właśnie dzisiaj nadszedł czas na ten wpis 🙂

Do czego dążysz?

Musisz sobie zadać pytanie jaka ma być Twoja droga życiowa. Na czym najbardziej Ci zależy? Jeżeli najbardziej na świecie lubisz pracować, chcesz to robić po 8 godzin dziennie, przez 5 dni w tygodniu aż do osiągnięcia wieku emerytalnego a dodatkowo zawsze chcesz się pytać szefa czy i kiedy możesz wziąć urlop i uważasz, że wszystkiego się już w życiu nauczyłeś. To uważam, że ten wpis nie jest dla Ciebie i najlepiej jak w tym momencie przestaniesz go czytać i po prostu idź i kup mieszkanie, w którym zamieszkasz.

A jeżeli jesteś głodny rozwoju, chcesz żyć lepiej i wygodniej to zapraszam do dalszej lektury.

Czy mieszkanie, w którym mieszkasz musi być Twoje?

Zobacz jak jest zaprojektowane nasze życie. Najpierw szkoła: podstawowa, gimnazjum (już niedługo 😉 ), następnie szkoła średnia i dobrze wybrane studia po których będziesz mógł otrzymać wymarzoną, dobrze płatną pracę. Wtedy zdobędziesz zdolność kredytową, zbierzesz wkład własny i w końcu będziesz mógł kupić swoje własne M… z kredytem i kamieniem u szyi na 30 lat!

W naszym pięknym kraju przyjęło się, że trzeba posiadać swoje własne mieszkanie, że kto go nie posiada to znaczy, że słabo sobie radzi w życiu. W jakimś sensie to nawet rozumiem, bo do niedawna rynek najmu mieszkań był bardzo dziki. Właściciele mieszkań nie dbali o Najemców a mieszkania oferowane do wynajmu często pamiętały czasy głębokiego PRL’u. W ostatnich latach rynek najmu jednak mocno się ucywilizował. Powstało stowarzyszenie Mieszkanicznik, które skupia osoby wynajmujące mieszkania. Coraz więcej mieszkań  jest wynajmowanych przez inwestorów, którym zależy na tym, aby Najemca mieszkał w takim mieszkaniu jak najdłużej, więc bardzo o niego dba a mieszkania oferowane do wynajmu są w naprawdę dobrym standardzie.

Czy naprawdę posiadanie mieszkania na własność to taki luksus? Czy to pokazuje, że dobrze sobie radzisz w życiu? To, że zaciągnąłeś kredyt na 30 lat czyni Cię lepszym człowiekiem?

W różnych rozmowach słyszę:

[mks_pullquote align=”right” width=”350″ size=”24″ bg_color=”#2595ea” txt_color=”#ffffff”]Pamiętaj, że mieszkanie, w którym mieszkasz jest Twoim pasywem![/mks_pullquote]

– Michał, ty cały czas kupujesz te nieruchomości to ja też w końcu postanowiłem w nie zainwestować i właśnie kupiłem swoje pierwsze mieszkanie.

Zawsze odpowiadam :

– Super! Komu będziesz je wynajmował? Jaki cashflow? itp.

Niestety prawie zawsze słyszę wtedy taką odpowiedź:

– Nie będę go wynajmował, zainwestowałem w mieszkanie, w którym sam będę mieszkał! Przecież zawsze mówisz, że nieruchomości to najlepsza inwestycja! Kolejne mieszkanie kupię na wynajem. Najpierw muszę mieć gdzie mieszkać! Czytaj dalej