KORONAWIRUS – co można zrobić już teraz i co dalej? – ROZSĄDNI BRACIA – BLOG o inwestowaniu w nieruchomości

Plaga, horror, zamykanie gospodarki. Jak Twoja firma ma sobie radzić w tym czasie i na co możesz się przygotować?

Dziś kilka najczęściej pojawiających się pytań – zarówno w mailach od Czytelników, jak i tych które pojawiają się w naszych głowach.

Jak obecna sytuacja odbije się na rynku nieruchomości?

Robert: Obecnie widać jak mały jest ruch na rynku nieruchomości i jak niewielu klientów szuka teraz mieszkania. Do naszej firmy nadal dzwonią klienci i cały proces sprzedaży nadal się odbywa – zmienił się jednak bardzo: prezentacje odbywają się on-line a rezerwacje poprzez e-mail. Przekazywanie nieruchomości klientom odbywa się tradycyjnie – osobiście – jednak z zachowaniem środków ostrożności oraz w możliwie małym gronie.

Z tak małym odzewem z rynku jak teraz nie spotkałem się chyba nigdy wcześniej. Sprawa jest jednak oczywista: ogólnokrajowe ograniczenia w związku z epidemią robią swoje; ludzie myślą raczej o rzeczach bieżących a poważniejsze decyzje odkładają na później. Cały czas pracujemy z klientami, którzy podpisali umowy nad dopięciem finansowania – czyli staramy się sprawnie organizować wszystkie formalności.

Piotr: Teraz ludzie, którzy mają gotówkę zadają sobie pytanie: Czy ją nadal trzymać? W czasach kryzysu cash is the king, a widać, że kryzys idzie do nas wielkimi krokami lub nawet już tu jest. Obecna sytuacja nie ma precedensu w najnowszej historii. Według słów rządzących gospodarka jest w 70% zamrożona. Oznacza to, że jako-tako działa tylko 30%, a DZIENNE straty sięgają kilkuset milionów do nawet kilku miliardów złotych. DZIENNIE. Gdybym miał to do czego porównać to byłoby to tsunami. Ale tsunami, które nie pojawia się raz i odchodzi, tylko takie, które przychodzi każdego dnia.

To tsunami przychodzi każdego dnia i, choć nie niszczy infrastruktury, to jest gorsze pod tym względem, że zabiera ludziom możliwość zarobienia na chleb. 

Ile to potrwa?

Tego nie wie teraz nikt.

Pewne jest jedno: skutki tej sytuacji będą widoczne bardzo długo. A wymiar gospodarczy będzie tym bardziej katastrofalny, im dłużej potrwa zamrożenie gospodarki. Żyjemy w czasach niepewności tego co będzie dalej. Walczymy z przeciwnikiem niebezpiecznym, bo niewidocznym dla ludzkiego oka, który potrafi zabijać i zabija ludzi. A walka z nim zabija gospodarkę.

Teraz lub już za moment będzie miał miejsce wysyp ciekawych okazji zakupowych – nie tylko nieruchomości, ale także całych biznesów (lub ich części – np. w formie akcji na giełdzie). Jeśli myślałeś wcześniej o przebranżowieniu lub otworzeniu kolejnej nogi biznesu, to to będzie dobry czas na zakupy. Ceny akcji mocnych i znanych spółek na GWP spadły już teraz po kilkadziesiąt procent. Czy to już dobry moment na zakupy? Czy jeszcze trochę nam brakuje do dna – szczególnie gdy ograniczenia w prowadzeniu biznesów będą przedłużane?

Z drugiej strony, wszystkie sygnały od rządzących (obniżenie stóp procentowych, dodruk nowej kasy) sprawiają, że w średniej perspektywie można spodziewać się bardzo dużego spadku wartości pieniądza i wzrostu nominalnej ceny dóbr. Poluzowanie ilościowe było już ćwiczone w innych krajach – np. USA i nie spowodowało hiperinflacji. Jak będzie u nas? A co stałoby się gdyby inflacja zaczęła się mocno zwiększać? I czy stopy procentowe nadal będą na tak niskich poziomach – w ramach próby pobudzania gospodarki? Wtedy wygrają ci którzy mają nieruchomości sfinansowane kredytem i uda im się przetrwać najtrudniejszy okres.

Dlatego jestem zdania, że warto teraz inwestować w dobra, zamiast trzymać kasę na koncie – po początkowych cenowych spadkach wartość nominalna dóbr będzie rosła ze względu na silną inflację – i dobrze nie obudzić się wtedy z ręką w nocniku – tj. z pieniędzmi na koncie, które mocno stracą na wartości. Robert kojarzy taką sytuację ze swojego dzieciństwa – czyli okres galopującej inflacji. W praktyce wyglądało to tak, że ten kto trzymał kasę na koncie – np. wynagrodzenie z paru lat pracy na zagranicznych kontraktach – to mógł finalnie za te pieniądze kupić… rower.

Lepszym pomysłem, wydaje mi się na ten moment kupienie dóbr, które będziesz w stanie łatwo i szybko upłynnić – szczególnie w sytuacji, gdy będziesz chciał zainwestować większą gotówkę w nowe aktywa.

Oczywiście wszystkie powyższe dywagacje należy traktować w kategoriach “wróżenia z fusów”, bo jak faktycznie będzie nie wie nikt.

Czy masz pomysł co teraz warto kupować jako  taki przekaźnik „wartości pieniądza”? Czy byłoby to złoto? srebro? akcje? coś innego?

Robert: Myślę, że trudno teraz kupić fizyczne złoto czy srebro, mennice czekają na dostawy, no i cena fizycznego kruszcu także jest już dość wysoka. Warto rozważyć zakup nieruchomości, które, moim zdaniem, w dłuższej perspektywie także powinny dobrze zabezpieczyć wartość pieniądza.

Jak w praktyce wygląda pomoc ze strony banków przy kredytach inwestycyjnych?

Robert: Banki oferują możliwość wygodnej prolongaty w zakresie spłacania rat kredytowych. Takie możliwości rozpoczęły się praktycznie na dniach. Jeszcze 2 tygodnie temu banki nie wiedziały jak się odnaleźć w tej sytuacji – tzn. zwykle proponowały skorzystanie ze standardowej procedury wnioskowania o zmianę harmonogramu rat i aneks do umowy – wraz z koniecznością osobistej wizyty w oddziale banku w celu dopięcia formalności. W takiej standardowej procedurze trzeba było także dostarczyć komplet dokumentów do analizy – np. dane finansowe za zamknięte okresy, zaświadczenie o niezaleganiu z urzędu skarbowego i ZUS’u.

W tym tygodniu w bankach z których usług korzystamy cała procedura jest już dosyć prosta: wystarczy wypełnić wniosek i odesłać skanem. Tym razem jest to naprawdę prosty wniosek: oprócz danych swojej firmy wystarczy podać numer i datę zawarcia umowy kredytowej oraz krótko uzasadnić potrzebę zawieszenia spłat. 

Z informacji udzielonych nam przez banki wynika, że nie powinno być problemu z zawieszeniem spłaty części kapitałowej. W takim przypadku zostanie ona zamieniona w następujący sposób:

  • albo zostanie rozrzucona proporcjonalnie po ratach pozostałych do spłaty po zakończeniu okresu zawieszenia
  • albo zostanie przypisana do ostaniej raty kredytowej – powstanie tzw. rata balonowa

W niektórych bankach podejście jest następujące: jeśli dany produkt według specyfikacji banku może mieć dłuższy czas trwania niż ten który uzyskaliśmy będzie możliwe przesunięcie całego harmonogramu spłaty o np. 6 miesięcy – czyli czas trwania kredytu wydłuży się o ten okres. Takie rozwiązanie jest możliwe jedynie dla kredytów, które nie były zaciągnięte na maksymalny możliwy w danym banku okres. 

Michał: Jak się okazuje w każdym banku wygląda to inaczej. W jednym z banków, z którymi współpracujemy uzyskaliśmy informację, że nie ma możliwości aby okres kredytu wraz z przełożonymi ratami przekroczył maksymalny okres kredytu na który dany bank go udziela – tak jak napisał Robert. Z kolei w innym banku nawet się o tym nie zająknęli i całkowity okres kredytowania zostanie wydłużony dla nas o 6 miesięcy i tym samym przekroczy maksymalny okres na jaki ten bank udziela kredytów inwestycyjnych. Tak więc warto dowiedzieć się jak Twój bank podchodzi do tego tematu.

Po co zawieszać spłatę rat kapitałowych?

Robert: Po to aby zbudować w swojej firmie dodatkową poduszkę finansową. Oczywiście budowa takiej poduszki to nie powinno być działanie tylko doraźne, bo sądzę, że każdy przedsiębiorca na bieżąco powinien troszczyć się o swoją płynność w trudniejszym okresie. Ta całą pandemia spowodowała olbrzymie kłopoty w okresie zaledwie kilku tygodni! Co będzie się działo dalej? No i co można zrobić teraz aby zwiększyć bezpieczeństwo firmy?

Michał: Mamy w głowie taki scenariusz, że za chwilę nasi najemcy mogą zacząć się opóźniać w zapłacie czynszu a część z nich być może wyprowadzi się z mieszkania. Dlatego, w tym mało przewidywalnym czasie chcemy powiększyć poduszkę finansową jaką aktualnie posiadają nasze spółki.

Robert: W zależności od okresu finansowania i warunków na jakich udzielony został kredyt w racie annuitetowej od każdego miliona złotych możesz mieć np. około 5 tysięcy złotych części kapitałowej. Z prostego rachunku wynika, że podczas 6 miesięcznego okresu odroczenia spłaty raty kapitałowej możesz uzyskać dodatkowe środki w wysokości około 30 tysięcy złotych – licząc od każdego miliona złotych kredytu.

Jak pisałem podział raty na część odsetkową i kapitałową może być różny – sprawdź swój harmonogram i zobacz jaka jest część kapitałowa w twoich ratach.

Jak wygląda cała procedura związana z odroczeniem:

Robert: Jak pisałem cała procedura jest dosyć prosta i można ją załatwić zdalnie. Oto jak wygląda to w bankach z którymi współpracujemy:

  1. Otrzymujemy wniosek do wypełnienia (Wniosek o zawarcie Aneksu dot. zawieszenia spłat zobowiązań kredytowych w związku z pandemią koronawirusa)
  2. Drukujemy i wypełniamy wniosek
  3. Skanujemy wypełniony wniosek
  4. Wysyłamy mailem wniosek na adres banku
  5. Oczekujemy na decyzję banku o odroczeniu spłaty rat
  6. W ciągu 60 dni po uzyskaniu informacji o zniesieniu przez Rząd Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii w związku z zakażeniami wirusem należy udać się do placówki banku aby usankcjonować ważność ustaleń poprzez podpisanie odpowiedniego aneksu.

Tak prosto! Naprawdę jestem pod wrażeniem zdroworozsądkowego podejścia do tego tematu. Zobaczymy w jakim czasu będziemy otrzymywali decyzje z banków – wnioski z naszych spółek już poszły.

Piotr: Można także odroczyć spłatę rat leasingowych. Obecnie firmy leasingowe także stosują uproszczone procedury. Tutaj link do strony firmy VWLEASING w tej właśnie kwestii: https://www.vwleasing.pl/aktualnosci/odroczenie-splaty-rat-leasingowych.html. Propozycja VWLEASING to odroczenie samego terminu płatności faktury, który może zostać wydłużony nawet do 90 dni.

Jestem deweloperem. Czy będę musiał obniżać ceny za mieszkania?

Piotr: Zobacz co się stało w ciągu zaledwie dwóch, trzech tygodni. Rynek pracownika zmienił się znów na rynek pracodawcy, i wszystko wskazuje na to, że rynek dewelopera znów zmieni się w rynek kupującego.

Teraz trwa ogólnonarodowa izolacja i trudno orzec jak wielki wpływ na popyt będzie miała epidemia, po jej zakończeniu. Bo to, że ten wpływ się pojawi jest pewne.  Narazie nie sądzę, aby była potrzeba stosowania super gwałtownych korekt cen, ponieważ ludzie mają w głowach teraz inne sprawy, niż zakup nieruchomości. Korekta cen nie spowodowałaby więc, w moim odczuciu, dużo większego zainteresowania zakupami. No chyba, że chciałbyś zrobić naaaprawdę wielką przecenę. Z drugiej strony cały czas trwa organizowanie finansowania na już zawarte umowy i dla wielu deweloperów to teraz ma największe znaczenie.

A co dalej? Jedno jest pewne: ludzie wciąż będą musieli gdzieś mieszkać i ktoś będzie musiał im te mieszkania i domy dostarczać. Uważam, że deweloperzy działający w segmencie popularnym – tj. pełna funkcjonalność w rozsądnej cenie będą na wygranej pozycji.

Robert: tak naprawdę kwestia uzyskiwania finansowania przez klientów deweloperów będzie kluczowa – zarówno w krótszym jak i dłuższym okresie. Teraz słychać sprzeczne informacje: z jednej strony banki informują o planach zaostrzeżenia wymagań w stosunku do kredytobiorców a z drugiej ta cała akcja z poluzowaniem ilościowym ma przecież na celu wpompowanie wielkiej ilości kasy do systemu i ogromne zwiększenie akcji kredytowej. Więc pytanie: jaki będzie efekt działań rządu i instytucji nadzorujących sektor finansowy.

Chcę kupić mieszkanie. Czy mam się wstrzymać z podpisaniem umowy z deweloperem?

Michał: myślę, że teraz jest bardzo dobry czas na podpisanie umowy z deweloperem, zauważ to co pisaliśmy na początku: ilość kontaktów od klientów wyraźnie się ograniczyła. W takim przypadku zawsze możesz spróbować wynegocjować z deweloperem dodatkowe korzyści przy zakupie swojego wymarzonego M. Wiąże się z tym jeszcze jedna kwestia. Mianowicie taka, że aktualnie bardzo mało osób będzie składało nowe wnioski kredytowe do banków, więc masz szansę na to aby Twój wniosek był na samej górze “wniosków do rozpatrzenia”.

Co dalej? Jak dalej będzie się rozwijała sytuacja z koronawirusem?

Michał: Przeżyliśmy już w swoim życiu kilka kryzysów gospodarczych. Ostatni 12 lat temu. Po każdym z nich wyciągamy wnioski i wdrażamy je w życie. Po ostatnim kryzysie zaczęliśmy większą wagę przykładać do tego co i jak projektujemy i staramy się aby nasze produkty (domy i mieszkania) były bardzo funkcjonalne a jednocześnie abyśmy mogli je oferować w bardzo dobrej cenie dla naszych klientów. Przywiązujemy również wielką wagę do lokalizacji w jakiej budujemy, tak abyśmy już przy zakupie działki wiedzieli komu i co będziemy sprzedawać.

Dodatkowo to co wyciągnęliśmy po ostatnim kryzysie to to, że warto mieć różne źródła dochodu. Lepiej żeby na nasze konta płynęło wiele małych strumyków niż jedna dzika rzeka. Zobacz, jak jest taka sytuacja, że nastaje kryzys to rzadko bywało tak, że nagle siadają wszystkie branże. Teraz dzieje się trochę inaczej. W zasadzie cały kraj został sparaliżowany, oprócz oczywiście niektórych branż, które przeżywają teraz okres żniw. Apteki, sklepy spożywcze, sklepy internetowe, firmy kurierskie, prodeucenci żywności z długim terminem przydatności, producenci papieru toaletowego 😉 , maseczek itd. przeżywają teraz istny boom na swoje produkty. Jednakże pomimo tego, że żaden z naszych biznesów nie działa w tym zakresie i tak widzimy, że mieliśmy bardzo dobry pomysł z dywersyfikacją dochodów, które do nas spływają. Wiele strumieni, pomimo tego, że się teraz zmniejszyły to i tak płyną.

#KupujLokalnie wspierajmy polskie firmy

Dzięki temu wiemy, że tak długo jak to tylko będzie możliwe nie zwolnimy żadnego naszego pracownika, nie dlatego, że rząd coś “próbuje pomóc” przedsiębiorcom, ale dlatego, że dla nas bardzo ważne są relacje jakie przez te wszystkie lata zbudowaliśmy z naszymi zespołami. Przez ten czas pracowali w naszych firmach angażując się z całych sił i teraz musimy przejść przez to razem.

Nie wiemy ile czasu potrwa paraliż gospodarczy ani jakie będzie miał skutki. Wiemy jednak, że mamy wpływ na to jak możemy pomóc nam wszystkim uporać się z ewentualnym kryzysem i jak najszybciej go zakończyć. Wiesz już jak? Wspierając polski rynek, polskich producentów oraz wspierając rynek lokalny co od wielu już lat staramy się propagować wśród osób, które do nas trafiają.

Przeczytaj koniecznie ten artykuł Roberta: Speak Polish człowieku! Teraz nabiera on szczególnie ważnego znaczenia.

Robert: Znasz firmę, która jest w trudnej sytuacji a z której usług lubiłeś zwykle korzystać?

Teraz jest najlepszy czas abyś nabył ich usługi czy produkty. Możesz to zrobić poprzez odwiedzenie takiego sklepu – z zachowaniem zasad bezpieczeństwa bądź poprzez zakup internetowy. Możesz także dać znać swoim znajomym o takiej firmie – być może produkty, które oferuje mogą spodobać się także im.

Michał: Może masz swoją ulubioną restaurację? Zamów tam teraz jedzenie, chociaż raz w tygodniu, na wynos, na pewno pomoże to jej przetrwać ten ciężki czas. Może masz kontakt również z innymi branżami, które są teraz zamknięte jak fryzjerzy, barberzy, kosmetyczki, manikiurzystki itp. Często są to bardzo małe firmy, one mają teraz naprawdę poważne kłopoty. Są zamknięci więc nie mają możliwości zarabiania. Może zadzwoń i zaproponuj, że wykupisz jakąś usługę już teraz a ta osoba zrobi Ci ją po zakończeniu epidemii. To są drobne gesty, często drobne sumy, ale składają się na możliwość przeżycia kolejnej jednej, małej firmy. To jest bardzo ważne aby jak najmniej osób straciło teraz pracę. Bądźmy solidarni i jak najmocniej wspierajmy swój lokalny rynek a nie wielkie duże zagraniczne koncerny. W ten sposób łatwiej poradzimy sobie z nadchodzącym kryzysem. Wybierajmy w sklepach polskie produkty. Wspierajmy naszą gospodarkę. Teraz jest to szczególnie ważne!

Pomóżmy polskim przedsiębiorcom przetrwać ten trudny okres – nie wszyscy są w stanie zarobić teraz nawet na podstawowe koszty – w tym np. ZUS, którego wpłaty są niezbędne do funkcjonowania całego kraju.

Rząd opracował tarczę antykryzysową. Nie mamy o niej niestety zbyt dobrej opinii. Zobacz  nasz film,  na którym Piotr ją ocenia. Uwaga, w filmie użyte są niecenzuralne słowa. Niestety – same cisną się na usta.

Informacja z ostatniej chwili

Wczoraj, tj. 31 marca 2020 r. w Dzienniku Ustaw zostało opublikowane rozporządzenie Ministra Finansów z tego właśnie dnia (31/03) w sprawie przesunięcia terminów do składania sprawozdań. Tutaj link: http://dziennikustaw.gov.pl/DU/2020/570 

Hmmm…. Wygląda to na gorączkowe działanie, bo przecież ten termin i istniejące problemy były znane od conajmniej  kilku tygodni.

W każdym razie – dobrze, że takie rozporządzenie się pojawiło. Na złożenie sprawozdań mamy dodatkowe 3 miesiące – szczegóły znajdziesz w rozporządzeniu.

Zobacz także: Poprzedni wpis | Następny wpis

 

Robert

Robert

Kilkanaście lat temu zacząłem przygodę z inwestycjami deweloperskimi a od 2012 roku zacząłem inwestować w nieruchomości generujące dochody pasywne. Działam głównie w Trójmieście i okolicach - skąd pochodzę. W inwestowaniu w nieruchomości cenię wolność wyborów i niezależność uzyskaną z dochodów pasywnych.

Powiązane wpisy

Moja opinia

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.