Share Button

… jako właściciel wynajmowanego mieszkania. Naprawdę: nie rób tego nigdy!

1. Nie przepłacaj kupując i wyposażając mieszkanie na wynajem

Nigdy nie zostaniesz rentierem żyjącym z czynszów najmu, jeśli będziesz przepłacał kupując mieszkania.

Pamiętaj! Mieszkanie na wynajem nie jest dla Ciebie: nie będziesz się nim chwalił przed znajomymi, ani nie będziesz na co dzień podziwiał pięknego wyposażenia wnętrz. Na co dzień będziesz jedynie podziwiał wspaniały dochód pasywny z mieszkania. Więc im jest większy tym… mieszkanie jest piękniejsze.

Spójrz na zdjęcie na górze tego artykułu. Zostało zrobione wczoraj w naszej najnowszej inwestycji na wynajem – kamienicy w Gdyni. Jak widzisz nie zastosowaliśmy tam żadnych drogich wykończeń, a mieszkanie wygląda super i wynajęło się od razu.

2. Nie pozwalaj najemcy na niepłacenie czynszu

Przecież po to wynajmujesz mieszkanie, aby uzyskiwać z niego czynsz. Dlatego nie dopuszczaj do takich sytuacji, w których zadłużenie najemcy z tytułu niezapłaconego czynszu jest przeterminowane i… ty nawet o tym nie wiesz.

A nie wiesz dlatego, że prawie w ogóle nie sprawdzasz stanu konta i zestawienia przychodzących przelewów.

Takim działaniem – lub właściwie jego brakiem – sprawiasz problem nie tylko sobie, ale także najemcy. Zadłużenie, które rośnie jest coraz trudniejsze do spłaty i może się okazać, że któregoś dnia zastaniesz puste mieszkanie. Najemca  w końcu  stwierdzi, że woli się wyprowadzić po cichu niż uregulować swój dług.

3. Nie spoufalaj się z najemcą

Jeśli szukasz kolegów, to nie szukaj ich wśród własnych najemców! Prędzej czy później zdarzy się taka sytuacja, gdy nie będziesz umiał odmówić prośbie najemcy o prolongowanie czynszu lub nie będziesz umiał stanowczo postawić kwestii rozliczenia zniszczeń w mieszkaniu.

4. Nie naruszaj prywatności najemcy!

To podstawowa zasada cywilizowanego rynku wynajmu mieszkań. Najemca to osoba, która zasługuje na pełny szacunek i powinieneś traktować go z respektem w pełni szanując jego potrzebę do prywatności.

Niedopuszczalne (i niezgodne z prawem) jest sprawdzanie stanu mieszkania pod nieobecność najemcy czy też bez uprzedniego umówienia się na takie spotkanie. Od jednej z najemczyń usłyszałem taką historię:

Basia wynajęła trzypokojowe mieszkanie wraz z dwoma swoimi koleżankami. Jakież było ich zdziwienie, gdy pewnego sobotniego ranka przychodząc do kuchni zastały tam… pijącego herbatkę właściciela. Na pytanie co on tu robi odpowiedział: „Mam do załatwienia sprawę w mieście, a ponieważ posiadam mieszkanie to nie będę przecież wynajmował hotelu, nie?”

To oczywiście skrajny przykład, ale zbytnie wścibstwo każdego w końcu zirytuje.

5. Nie ignoruj zgłoszeń najemcy

Nie traktuj informacji najemcy o usterkach jako kolejnej sprawy do zrobienia kiedyś tam. Podziękuj za nie i zajmij się nimi. Jeśli najemca zgłasza Ci kapanie z rury w łazience to napraw to lub zleć naprawę. Nie dopuszczaj do tego, aby przez zaniechania powstały większe szkody (np. zalanie sąsiada z dołu), które będą kosztowniejsze w likwidacji.

6. Nie ignoruj zgłoszeń sąsiadów

Po pierwsze: z sąsiadami zawsze warto  dobrze żyć.

Po drugie: jeśli sąsiedzi skarżą się na bardzo częste huczne całonocne imprezy to nie miej złudzeń, że stan mieszkania będzie się cały czas polepszał. Jeśli nie będziesz reagował, to okaże się, że mieszkanie będzie w tak fatalnym stanie, że po kilku miesiącach trudno Ci je będzie poznać!

7. Nie pozwalaj sobie na pustostany

Pustostan to okres kiedy mieszkanie stoi puste, nikt w nim nie mieszka i nikt nie płaci czynszu. Musisz spowodować, aby takich okresów było jak najmniej!

Uwierz, że odpowiednie działania mogą spowodować, że można mieć ZERO PUSTOSTANÓW, lub nawet UJEMNE PUSTOSTANY. 🙂 Ujemne pustostany oznaczają, że w ciągu roku uzyskujesz więcej niż 12 miesięcznych czynszów z danego mieszkania.

Jest to możliwe poprzez odpowiednie działania i sam tego doświadczyłem. 🙂

Zapamiętaj: PUSTOSTAN to nasz największy wróg!

Share Button
Robert

Robert

Kilkanaście lat temu zacząłem przygodę z inwestycjami deweloperskimi a od 2011 roku zacząłem inwestować w nieruchomości generujące dochody pasywne. Działam głównie w Trójmieście i okolicach - skąd pochodzę. W inwestowaniu w nieruchomości cenię wolność wyborów i niezależność uzyskaną z dochodów pasywnych.

Powiązane wpisy

komentarze 3Moja opinia

  • Zarabianie na mieszkaniach na wynajem to jedno z moich (jeszcze niezrealizowanych) marzeń. Mieszkanie ze zdjęcia prezentuje się znakomicie. Nic dziwnego, że poszło w tzw. try miga. Jestem ciekawa co natomiast myślisz o kwestii trzymania przez najemców zwierząt. Mając nawet tanio urządzone mieszkanie pod wynajem, chyba bym się na to nie zgodziła – a jestem miłośniczką futrzaków. Wydaje mi się jednak, że zwierzęta niosą ze sobą siłę destrukcji 🙂 Nawet te najgrzeczniejsze.

    Natalia z Accounting Services Poland

    • Hej Natalia! Sam jestem miłośnikiem zwierząt i rozumiem ich właścicieli. Mam jednak wrażenie, że kwestia zwierząt jest drugorzędna: tak naprawdę największe zniszczenia u mnie w mieszkaniach zawsze powodowali ludzie, a nie psy czy koty. Z zasady nie wynajmuję mieszkań ludziom, którzy chcieliby wprowadzić się z większymi zwierzętami. Do tego jak słyszę, że np. pani pracuje w mieście odległym o 1,5h drogi, spędza tam codziennie 8 godzin, to wychodzi na to, że pies rasy owczarek niemiecki ma spędzać sam w malutkim pomieszczeniu około 11 godzin dziennie – naprawdę uważam, że to nie jest dobre rozwiązanie.
      Czasem zdarza się, że najemca ma psa – kilka razy wyrażałem na to zgodę. Dotyczyło to osób, które naprawdę dobrze dbały wcześniej o mieszkanie i dodam, że nigdy tego później nie żałowałem.
      Reasumując: jeśli ktoś jest odpowiedzialny to nawet gdy będzie mieszkał z psem czy kotem to nie będziesz musiała do tego dokładać. Pytanie tylko jak na pierwszy rzut oka rozpoznać tych, którzy znają znaczenie słowa „szacunek”?

      A tutaj link do zdjęcia mojego psa – Wolliego 🙂

  • Ale fajny psiak! 🙂 Dzięki za odpowiedź!

    Właśnie – ciężko jest ocenić, czy dana osoba jest odpowiedzialna. Może się tak wydawać z początku, a później życie i tak samo weryfikuje. Sama wiem, że niektórych rzeczy się nie przeskoczy, choćby to był i najbardziej ogarnięty najemca – porządnego prania albo wymiany dywanów chociażby (chodzi głównie o sierść). Czasem zdarzają się też koty ostrzące pazury wszędzie, tylko nie na drapaku – mój domowy kot jest właśnie takim zwierzęciem.

    Natalia

Moja opinia

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.

Udowodnij, że nie jesteś robotem. Naprawdę mamy już dość spamu.