Kto będzie właścicielem mieszkań na wynajem w Polsce? - ROZSĄDNI BRACIA

Kolejny duży zagraniczny inwestor właśnie zapowiedział wejście na polski rynek mieszkań na wynajem. Jak podaje Rzeczpospolita (https://www.rp.pl/nieruchomosci/art44541231-planujemy-budowe-duzego-portfela-mieszkan-na-wynajem-w-polsce) firma Kingstone Real Estate  poinformowała o planach zbudowania w Polsce portfela liczącego około 10 000 mieszkań na wynajem w ciągu najbliższych kilku lat.

Dla jednych będzie to tylko kolejna, standardowa informacja z rynku, a dla mnie jest to kolejny sygnał potwierdzający kierunek, w którym od lat zmierza polski rynek mieszkaniowy.

Coraz większy kapitał trafia do sektora mieszkań na wynajem i coraz więcej inwestorów instytucjonalnych buduje portfele liczone nie w pojedynczych mieszkaniach, ale w tysiącach lokali. To co powinno dawać do myślenia, to fakt, że to nie jest prognoza dotycząca odległej przyszłości, tylko to dzieje się tu i teraz. 

Mam wrażenie, że u większości Polaków dominuje przekonanie, że mieszkanie na wynajem to pojedynczy lokal kupiony lub odziedziczony przez osobę prywatną, a następnie półamatorsko wynajmowany. I tak rzeczywiście wyglądał ten rynek przez wiele lat. 

Ale już od dobrej dekady nasz polski rynek zaczął się zmieniać bardzo mocno.

Na wielu zachodnich rynkach duża część mieszkań na wynajem znajduje się w rękach profesjonalnych inwestorów i funduszy, które posiadają całe budynki, a często całe osiedla przeznaczone wyłącznie pod wynajem. Polska przez długi czas pozostawała była oazą większościowej własności prywatnej detalicznej na rynku mieszkań na wynajem. 

Dzisiaj widać, że profesjonalizacja rynku, ale także, o czym wielokrotnie mówiłem i pisałem, koncentracja kapitałowa nabiera tempa. 

Dziś trudno jest sprzedać produkty czy usługi bez pośrednictwa globalnych graczy: np. wprowadzając system obsługi automatycznego raportowania WykaCen.pl dla deweloperów korzystaliśmy z płatnych reklam na FB, google. Reklamując najnowsze inwestycje – tak samo, duża część pięniędzy idzie właśnie do tych korporacji. Podobnie jak udostępniamy lokale na krótkoterminowy najem dla turystów – płacimy lwią część przychodu takim podmiotom jak aribnb czy booking. Ba! Zamawiając jedzenie z knajpki z sąsiedniej ulicy zasilamy konta kolejnych zagranicznych firm.

Czy teraz nasze dzieci czeka taka przyszłość, że wynajmując mieszkania będą zasilały tłuste konta Skandynawów, Niemców, Anglików czy Francuzów? 

Odpowiedź brzmi: tak. 

Kolejne pytanie, które warto stawiać to:

„Jaki udział w polskim rynku wynajmu mieszkań będą mieli polscy przedsiębiorcy i inwestorzy?”

Jeżeli nie będziemy budowali własnych aktywów, to za kilkanaście lat znacząca część rynku może należeć do podmiotów spoza Polski. I wtedy będzie GAME OVER dla większości polskich przedsiębiorców którzy chcieliby na nim powalczyć. Kapitały wymagane do zainwestowania będą gigantyczne i realnie niemożliwe do zdobycia. 

To właśnie zagraniczne firmy i fundusze będą pobierały czynsze od najemców w Polsce i to oni będą budowali wieloletnie portfele nieruchomości korzystając ze wzrostu wartości tych aktywów.

Nie zmienimy systemu

Często słyszę narzekania na przepisy, finansowanie czy warunki prowadzenia biznesu. Zresztą sam nie mogę pojąć celowości wprowadzania niektórych rozwiązań, które po prostu zabijają perspektywy rozwoju polskich firm na rynku, a otwierają nasz rynek szeroko dla wielkich kapitałów, z którymi nie możemy konkurować. 

Jednak nie jestem politykiem i nie zmienię polityki mieszkaniowej i ustawodawczej państwa.

Nie zatrzymam także zagranicznego kapitału.

Mogę natomiast robić coś znacznie bardziej praktycznego: mogę budować własne nieruchomości, tworzyć własne budynki z mieszkaniami na wynajem (póki to jeszcze możliwe), mogę rozwijać kompetencje potrzebne do prowadzenia takich inwestycji.

Od 2013 roku inwestujemy we własne budynki z mieszkaniami na wynajem.

Prowadzimy także szkolenia dla przedsiębiorców, którzy są zainteresowani tego typu inwestycjami. 

Natomiast…

Czy to ma w ogóle sens? 

Czy takie oddolne działania są w stanie nadać znaczący trend na rynku? 

Tego nie wiem. 

Wiem jednak na pewno, że przyszłe pokolenia w Polsce będą skazane na wynajem mieszkań. Ludzi nie będzie stać na ich zakup, dodatkowo czynsze będą liczone (a pewnie także opodatkowane) za granicą Polski. 

Smutne.

Robert

W 2001 roku zacząłem przygodę z inwestycjami deweloperskimi a od 2012 roku zacząłem inwestować w nieruchomości generujące dochody pasywne. Działam głównie w Trójmieście i okolicach - skąd pochodzę. Tworzę program partnerski SASANKA® oraz program RENTON® budowy budynków z mieszkaniami na wynajem. Jestem współwłaścicielem spółki deweloperskiej działającej na Pomorzu. Prowadzę szkolenia dla przedsiębiorców chcących prowadzić firmy deweloperskie.

Powiązane wpisy

Moja opinia

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.