Wyobraź sobie, że wygrałeś w totolotka 1 milion złotych. Jaka jest Twoja pierwsza myśl na pytanie: Co byś zrobił z tym milionem?

Ostatnio zadałem takie pytanie mojemu znajomemu. Powiedział mi, że kupiłby sobie dom z ogródkiem i basenem. Czy Ty też tak byś zrobił?

Gdy jadę samochodem to często słucham radia. Obecnie chyba w każdej stacji radiowej jest konkurs, który polega na wysłaniu sms’a dzięki któremu możesz odmienić swój los i wygrać gotówkę. Kwoty są różne od 1 tysiąca złotych do nawet kilkuset tysięcy złotych.  W momencie jak ktoś wygra (lub jest już blisko wygranej 😉 to prowadzący zadaje pytanie: na co przeznaczysz ten niespodziewany zastrzyk pieniędzy?

Odpowiedzi, które słyszę, niestety sprawiają to, że przestaję się uśmiechać. Bardzo rzadko są to rozsądne wydatki. Najczęstszymi odpowiedziami są:

  • kupię nowy samochód
  • wyjadę na wakacje
  • wyremontuję mieszkanie
  • kupię motocykl
  • kupię nowe mieszkanie itp. itd.

Ludzie udzielający takich odpowiedzi nigdy nie zbudują swojego majątku. Zamiast pomyśleć co mogą zrobić aby wygrane pieniądze pozwoliły im żyć lepiej, myślą o chwilowej zachciance. Ile czasu będą się cieszyć z nowego samochodu? I co później? Za jakiś czas samochód zacznie się psuć. Naprawy będą Cię kosztowały coraz więcej. A co z ubezpieczeniem samochodu? Przecież to kolejny wydatek. Nie traktuj samochodu jako Twój majątek, który będziesz mógł przekazać swoim dzieciom.

Czy wyjazd na wakacje to jest najlepszy pomysł? Pewnie, że taki wyjazd poprawi Ci samopoczucie. Będziesz mógł wrzucić zdjęcia pod palmami na FB – znajomi będą lajkować Twoje posty. Ale co później?  Wakacje szybko przeminą i pozostaną tylko wspomnienia i ew. zdjęcia 😉

Remont mieszkania? Czy naprawdę to jest dobry pomysł? Możesz powiedzieć: łatwo Ci mówić, nie wiesz jak wygląda mieszkanie, w którym mieszkam. Nie widziało remontu od czasu głębokiego PRL’u !

Zakup motocykla. Naprawdę jest to najlepsza inwestycja jaką jesteś w stanie zrobić?

Nawet jeżeli zawsze o tym marzyłeś.

Czy uważasz, że taki zakup sprawi, że Twoje życie będzie łatwiejsze?

Lepsze?

A może zakup nowego, większego mieszkania?

Przecież w tym mieszkaniu, w którym aktualnie mieszkasz ledwo co się mieścicie. Już najwyższy czas na zakup ładnego, dużego mieszkania, najlepiej w dobrej dzielnicy z dużym tarasem. Czy takie mieszkanie będzie budowało Twój majątek?

Myślę, że tak, bo zostanie z Tobą i kiedyś będziesz mógł je przekazać swoim dzieciom.

Ale czy to jest najlepsza inwestycja jaką możesz zrobić?

Raczej nie!

Pamiętaj, że utrzymanie większego mieszkania będzie Cię kosztowało więcej niż tego, w którym teraz mieszkasz.

Inwestycja w aktywa

Najlepiej takie pieniądze jest zainwestować w aktywo, które sprawi, że będziesz na nim zarabiał! I dopiero z tych zarobionych pieniędzy kupisz sobie to o czym zawsze marzyłeś! A aktywo dalej będziesz miał i dalej będzie pracowało!

Czy nie lepiej gdybyś te pieniądze zainwestował np. w nieruchomość na wynajem?

I co miesiąc kasujesz pensję, na którą nie musisz pracować!

Obojętnie czy jesteś w domu, czy na wakacjach, przelew na konto zawsze dostajesz! Czyż to nie brzmi pięknie?

Dla mnie oczywistą odpowiedzią na zadane na początku pytanie jest:

wygraną taką zainwestowałbym w nieruchomość na wynajem, która generowałaby mi co miesiąc pasywny dochód. Do końca życia. Mojego. A później pracowałaby na moje dzieci i wnuki.

 

Właśnie w ten sposób buduje się własny majątek. Kupując aktywa, które pracują na Ciebie. Pamiętaj, że to pieniądze mają pracować dla Ciebie a nie ty dla pieniędzy!

I chociaż nigdy nie liczyłem na wygraną (i nigdy nie wygrałem 😉 ) w myśl zasady „umiesz liczyć – licz na siebie” to udało mi się „uzbierać” tyle nieruchomości, że nie muszę już pracować dla pieniędzy!

A Ty na co wydałbyś taki niespodziewany przypływ gotówki?

Jeżeli jednak nie wygrałeś tego miliona, ale chciałbyś go zarobić to może zajmij się deweloperką? Jak zostać deweloperem i zarabiać na budowie mieszkań?

I pamiętaj, że nie ważne ile zarabiasz, ważne ile…. inwestujesz!

A jak uzyskać dochody pasywne przeczytasz tu dochód pasywny – co to jest?

Zobacz: Poprzedni wpis | Następny wpis
Michał

Michał

Z nieruchomościami jestem związany praktycznie od zawsze 🙂 Bardzo lubię tworzyć nowe firmy oraz zmieniać krajobraz naszego pięknego kraju poprzez nadawanie nowego życia starym, zniszczonym budynkom. Miałem to szczęście, że nie pracowałem nigdy na etacie, całe moje życie zawodowe "pracowałem na swoim". Aktualnie jestem udziałowcem kilku spółek, które zajmują się nieruchomościami.
Udostępnij, jeśli uważasz ten tekst za wartościowy:

Powiązane wpisy

komentarzy 11Moja opinia

  • Gdybym wygrał milion, to moja odpowiedź byłaby taka: Połowę w mieszkanie na wynajem a drugą połowę bardziej ryzykownie, w myjnie bezobsługową. Przy moich wymaganiach mógłbym przestać „pracować” dla pieniędzy:) pozdrawiam

  • Ja najpierw splacilabym dlugi i kredyt, a potem z polowe z tego co by zostało bym wydala ‚na przyjemnosci’. Reszte jako żelazną rezerwe bym wpłacila do banku. Na czarną godzinę.

  • Ale nie wiesz co kto robi na codzien i ile ma $$. Bo jak ktos ma poukladane zycie i wygra te 10 tys wiecej to nie widze problemu, zeby sobie pojechal na wczasy. Nie wiesz czy nie ma juz pieknego domu i firmy ktora mu przynosi fajne pieniadze, a ta kase extra wyda sobie na to co chce.

      • Pracowałem w restauracjach, które obsługiwały także różnego rodzaju imprezy okolicznościowe, w tym także wesela, więc znam temat „od kuchni” – dosłownie i w przenośni. 🙂 Stopy zwrotu są olbrzymie, kilkudziesięcioprocentowe, jeżeli potrafi się tym dobrze zarządzać. I nie piszę tutaj o eksluzywnym domu weselnym, a o restauracji z salą bankietową z wyższej półki.

  • Dobiegam 50 ,więc ile jeszcze mi zostało?Podzielił bym to na około 20 lat i już.Nie mam parcia na nowe auto,zresztą PKP szybciej ,wygodniej,każde auto nawet te z górnej półki i tak stoi w korkach,cenię w życiu święty spokój,po ponad 20 latach pracy w korpo wiem jak jest to ważne,cenię małe proste przyjemności życia.A wszystkie fundusze,nieruchomości itd znowu bym miał problem czy najemca mi zapłaci,czy nie zdemoluje mieszkania,a jak straci pracę i nie będzie mógł płacić a nie daj boże będzie miał swoją partnerkę w ciąży to nawet ich nie wyrzucę.Mam pieniądze ,ale i zmartwienie? Po co

    • Adamie, dzięki za komentarz. To oczywiście też jest jakieś rozwiązanie 😉

      Wydaje mi się jednak, że nie jest to najlepsze rozwiązanie, aby mając taką kwotę do dyspozycji zostawić ją i po woli ją konsumować.

      Gdy podzielimy 1 milion złotych na 20 lat to zostaje 4166zł/miesięcznie.

      Jest to kwota za którą można żyć a jeśli ktoś umie trzymać swoje zachcianki w ryzach to pewnie można żyć nawet dość wygodnie. Jest jedno ale. Pamiętaj, że cały czas działa ukryty podatek czyli inflacja. Dzisiejsze 4 tysiące złotych będą miały dużo mniejszą wartość niż za 5, 10 nie mówiąc już o 20 latach. Czy przez ten czas żyłbyś cały czas na tym samym poziomie? Czy jednak w miarę upływu lat musiałbyś swój poziom życia cały czas obniżać? Reasumując, myślę że nie jest to najlepsze rozwiązanie aby pieniądze po prostu przejadać i pozwolić aby inflacja nam je zjadała. Lepiej zagonić je do ciężkiej pracy, tak abyśmy my nie musieli tego robić 😉

    • może i takie sytuacje mają miejsce, ale uwierz że są to sporadyczne przypadki. Poza tym można powierzyć mieszkania firmie zarządzającej, oni dość dokładnie sprawdzają wypłacalność najemców

  • A ja uwielbiam ryzyko i adrenalinę . Gdybym miał milion złotych , pojechałbym do Kolumbii i kupił narkotyki . Potem przewiózłbym je do Europy i sprzedał za ok. 7 mln zł . I to byłby jednorazowy deal. Potem za 7 mln kupiłbym hostel w Warszawie albo Krakowie i miałbym ok. 50 tys zł miesięcznie do końca życia .
    Albo siedziałbym w pace z 8 lat ..
    Pozdrawiam

Moja opinia

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.