Jak spalić swoje mieszkanie – cz. 2 – ROZSĄDNI BRACIA – BLOG o inwestowaniu w nieruchomości

Wiemy już co to znaczy, że nieruchomość jest spalona. Ale jak do tego doprowadzić?

„Jak spalić swoje mieszkanie – cz. 1” pisałem o tym jakie są objawy spalenia nieruchomości. Dziś podaję przepis na to jak zrobić to własnoręcznie! 😉

Więc, aby spalić swoją nieruchomość koniecznie zastosuj następujące, sprawdzone sposoby:

Zrób denne zdjęcia nieruchomości!

Najlepiej takie „spod łokcia” zrobione starym telefonem albo jeszcze lepiej: zrób i wykorzystaj przyrząd camera obscura. 😉 Tutaj możesz zobaczyć zdjęcie wnętrza centrum handlowego w Gdyni wykonane tą metodą przeze mnie:


Pamiętaj, aby do zdjęć niczego nie ustawiać i przypadkiem niczego nie sprzątaj – niech jest naturalnie! Ubrania rozrzucone po pokoju, brudne naczynia w zlewie, puste opakowania po szamponach w łazience – to jest przecież esencja naszej egzystencji! Więc niech wszystko to będzie na fotografiach!

Jeśli jesteś fanem skrajnych organizacji politycznych, to oczywiście zrób wyraźne zdjęcie z wiszącym na ścianie portretem swojego guru!

Jak najmniej opisów!

Kiedy dajesz ogłoszenie z ofertą sprzedaży, pamiętaj, aby dawać jak najmniej opisów – najlepiej napisz po prostu: „Super mieszkanie sprzedam. Polecam!!!”. Tak, to będzie chyba najlepszy opis. Przecież mieszkanie jest super, prawda?

Ustal odpowiednią cenę!

Niektórzy sprzedający mają problem z ustaleniem ceny ofertowej na swoje mieszkanie. Ale nie Ty! Przecież jest prosta metoda na określenie najlepszej ceny.

Najpierw przypomnij sobie za jaką cenę twój sąsiad wystawiał ostatnio swoje mieszkanie, które niedawno sprzedał. Z uwagi na fakt, że Twoje mieszkanie jest dużo lepsze – przede wszystkim świeżo po remoncie (6 lat temu), no i o wiele fajniej urządzone – dodaj do tej ceny jakieś 20%. A ponieważ dobrze orientujesz się w realiach rynku nieruchomości dodaj jeszcze z 10% na ewentualne opuszczenie ceny przy targowaniu.

Tak wyliczona cena będzie gwoździem do trumny każdego sprzedającego! Na pewno dasz radę spalić swoje mieszkanie!

Nie odbieraj telefonu!

Jak już dasz ogłoszenie, to oczywiście podasz pewnie namiar telefoniczny na siebie (arcymistrz palenia nieruchomości oczywiście tego nie zrobi – aby szybciej osiągnąć cel) i potem całkowicie ignoruj telefon.

Najłatwiej będzie, gdy podasz w ogłoszeniu numer telefonu, którego w ogóle przy sobie nie nosisz. A jeśli nawet będziesz w pobliżu i usłyszysz jak dzwoni, to oczywiście go zignoruj!

W skrajnych przypadkach, jeśli jakiś namolny klient będzie wydzwaniał parę razy, możesz odebrać. Oczywiście tego nie polecam. Pamiętaj, aby podczas rozmowy nie udzielać żadnych szczegółowych informacji o nieruchomości. Przecież Twój czas jest cenny – nie trać go na przypadkowe konwersacje. Najlepiej od razu powiedz, że wszystko można zobaczyć na miejscu, a stan mieszkania jest taki jak na zdjęciach. Nie widać?

W kupie siła!

Jeśli chcesz osiągnąć mistrzostwo w paleniu nieruchomości, to wydrukuj sobie listę wszystkich pośredników z miasta i zleć im wszystkim sprzedaż swojej nieruchomości!

Co prawda stracisz na to trochę czasu: pewnie wielu z nich będzie chciało obejrzeć mieszkanie na żywo, a każdy będzie chciał podpisać z Tobą umowę.

No, ale czego się nie robi, żeby mieć stuprocentowy efekt!

Myślę, że jeśli zastosujesz przynajmniej trzy z wymienionych przeze mnie sposobów, to uda Ci się spalić swoje mieszkanie!

Pamiętaj też, że w inwestowaniu w nieruchomości to nie pieniądze są najważniejsze!

Zobacz: Poprzedni wpis | Następny wpis
Robert

Robert

Kilkanaście lat temu zacząłem przygodę z inwestycjami deweloperskimi a od 2012 roku zacząłem inwestować w nieruchomości generujące dochody pasywne. Działam głównie w Trójmieście i okolicach - skąd pochodzę. W inwestowaniu w nieruchomości cenię wolność wyborów i niezależność uzyskaną z dochodów pasywnych.

Powiązane wpisy

komentarze 2Moja opinia

  • Fajny wpis natomiast czy możesz rozwinąć punkt „w kupie siła „. Z mojego skromnego doświadczenia wynika, że klienci przyprowadzeni przez pośredników płacą znacznie więcej za mieszkania niż klienci którzy szukają indywidualnie.

    Sugerujesz się związać z jednym pośrednikiem na wyłączność? ( odnośnie numeru telefonu). Nie wiązać w ogóle z pośrednikami?

    Jak ty się zabierasz za sprzedaż mieszkania i z czego to wynika. Z doświadczenia? Z wygody, bo łatwiej ci oddać temat jednemu pośrednikowi niż samemu poświęcać na to czas.

    • Hej Michał, wpis jest o tym co zrobić, aby nie sprzedać nieruchomości, a nie jak ją sprzedać. 😉

      A tak na poważnie sam parę razy próbowałem sprzedawać swoje nieruchomości przy współpracy z pośrednikiem i… nigdy się to nie sprawdziło – niezależnie od tego czy była to umowa na wyłączność czy też nie. Być może przyczyną był fakt, że spółka deweloperska, którą kierowałem posiadała własną, rozpoznawalną lokalnie markę i oferta docierała bezpośrednio do klientów wcześniej niż przez pośrednika.
      Wielokrotnie natomiast współpracowałem i nadal współpracuję z pośrednikami podczas zakupów nieruchomości. Naprawdę można mieć wiele przyjemności z transakcji zorganizowanej przez profesjonalistę – tym bardziej, gdy kupujemy super nieruchomość. 😉

      Co do Twojego pytania: „wiązać się czy nie wiązać z pośrednikami?”, to sądzę, że zawsze warto wiązać się z mądrymi ludźmi, a pozostałych należy unikać.

Pozostaw odpowiedź Robert Zrezygnuj

Twój e-mail nie zostanie opublikowany.